Re: [dreamland] Re: Podsumowanie prac Senatu

From: Albon <albon_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Sun, 9 Jul 2006 03:00:11 +0200


Witam

> >Chodzi o to ze Senat mial w dupie prawo i mnie mimo wszystko nie zapisali
>>batalia trwala miesiac prawie.

Przeczytaj sobie to co wyzej (dla ulatwienia powiem ze chodzi o slowo MIAŁ)

> Od owego czasu skład osobowy Senatu sie zmienil prosiłbym więc mnie nie
> obrażac sugestiami że jako Senator mam prawo gdzies.

gdzie Ty widzisz taka sugestie?

> Doprawdy dziwią mnie
> Pańskie wypowiedzi - czytając je mam wrażenie, ze Dreamland pełen jest
> ludzi, którzy są bezsilni w walce z łamiącym prawo Senatem

Ja bylem bezsilny jako Premier, no to powiedz mi kim musialbym byc zeby Senat wrtedy nie mial mnie w dupie? Krolem? Kriegiem?

>itd co jest
> kompletną bzdurą. Pisz Pan sobie do woli jak to Senat złamał prawo nie
> dopuszczając Pana do obrad ale daj Pan spokój z bezprawiem Senatu

Jesli dla ciebie zlamanie prawa przez Senat wtedy nie bylo bezprawiem Senatu no to nie mamy o czym mowic ...

> - nie rób
> Pan z jednego (przeszłego) przypadku wyznacznika pracy Senatu dziś.

no tylko ze ja sie jako jedyny wypowiedzialem w tym temacie a takich sytuacji bylo wiele.

> Prawda jest taka, ze Senat najczęściej działał i nieraz działa tak nadal
> jak
> IP - czyli wcale. Różnica jest taka, że w Senacie zasiadaja najwyższe
> władze
> poszczególnych prowincji są to więc najczęściej aktywni obywatele i stąd
> bierze sie ich pozorna "władza".

taaa polowa w histori senatu to zastepcy byli, pozatym to ze tam zasiadaja wladze prowincji nie znaczy ze cos robia a wrecz przeciwnie.

> Co do Pańskich pretensji to przynajmniej 2 z 5 senatorów się zmienilo
> można
> więc powiedziec ze Senat sie zmienil.

hehe bez jaj ...

> Skoro jednak już Pan tak narzeka na Senacka klike to może rozwinie Pan
> teorie i wyjasni co my tam właściwie knujemy? Może dązymy do zagłady
> Dreamlandu, albo od razu całego v-świata? A może poprzez machloje
> gromadzimy
> tysiące dreamów na prywatnych kontach?

w tym rzecz ze myslicie ze jestescie tacy wazni a nic nie robicie tylko czasem pokazujecie swoja wladze i to ze jestescie ponad prawem (vide np. moj przypadek)

> Denerwuje mnie już to bezsensowne narzekactwo - jeżeli ma Pan jakis
> konretne
> zarzuty do nas Senatorów to prosze je wyrazic w jakiś ludzki sposób. Od
> razu
> mówie, że z zarzutem "nic nie robienia" sie nie zgodze - Senat pracuje
> (znacznie lepiej niz IP) jednak znacznie mniej niż bym oczekiwał...

Podalem dwa zarzuty 1 to to ze nie zostalem zapisany na luste i nikt palcem w tym temacie nie kiwnal. 2 to to ze IP zawsze dostaje po glowie za nic nie robienie (i czesto od Senatorow) a Senat tez nic nie robi ale po glowie nie dostaje (bo przeciez szanowni Senatorowie sami na siebie narzekac nie moga). Na sugestie comiesiecznych sprawozdan podnioslo sie wielkie larum ze po co ze nie potrzebne ...g...prawda szanowni panstwo poprostu nie bylo by co w takim sprawozdaniu napisac.

Pozdrawiam Albon Received on Sat 08 Jul 2006 - 20:01:35 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET