Łabędź - część III

From: Łukasz Wakowski <wakowski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 02 Jul 2006 00:39:35 +0200


"Zaczęlismy więc chodzić to tu to tam.. przyglądac się co wiekszym okazom itd. Zajęło nam to z pół dnia i bylismy już nieźle zmeczeni kiedy ...."

...kiedy zza horyzontu pojawiłem się ja. - Łukasz Wakowski. Na twarzach Albona i Yelonka pojawiło się zdziwienie i pewna tajemniczość. Pomyśleli : "Supereksfakty - trzeba uważać i nic Wakowskiemu nie mówić, bo napisze
że jesteśmy wariatami i alkoholikami". Podszedłem do dziwnie
rozglądających się panów i z życzliwością przywitałem sie. Tak jak sądziłem, ukrywali coś, bo powiedzieli, że przyszli podziwiać drzewa w parku - bzdura pomyślałem, jednak zaproponowałem, że im potowarzyszę. Przechadzając się północną alejką parku usłyszeliśmy dziwny śpiew. Był to piękny głos, trudno było nam określić jego źródło. Jednak doskonale wiedzieliśmy w którą stronę iść, na zachód. Podeszliśmy do tajemniczego starego drzewa, pieśń stała się już zrozumiała.

"Żeglarzu, podążaj do wieży orła,
mglisty puch odsłoni ziemi kres.
Wśród drzew króla znajdziesz skarb
Była pani piękna,
 los jej przypieczętowała
Biała Perła Czarnych Mórz"

    Po wysłuchaniu tego tekstu staliśmy nie mówiąc nic do siebie. W końcu Yelonek przerwał milczenie i opowiedział mi co się przydarzyło im dotychczas. Pierwsza moja myśl zakładała, że się na wdychali obaj jakiegoś taniego zioła z przemytu - pewnie leblandzkie. Tam są najgorsze - podobno. W tym momencie miałem zostawić tych dwóch szaleńców. Jednak zrodziła się w mojej głowie genialna myśl. Otóż, mogę pobyć z nimi dłużej i spróbować napisać artykuł dla Supereksfaktów o pośle i senatorze, którzy bez ograniczeń zażywają różnych używek. Jak pomyślałem, tak zrobiłem.

    Wszyscy wiedzieliśmy, że ten tekst jest pewnego rodzaju mapą - zagadką. Dlatego przystąpiliśmy do rozszyfrowywania zagadki. Słowo "Żeglarz" wywołuje skojarzenia z podróżą, pływaniem statkiem, poszukiwaniem etc.. Czyli gdzieś trzeba płynąć. Wieża orła to zapewne Orla Wieża w Orlovie [miasto surmalajskie, niedaleko Cintry, lecz na innej wyspie]. Z kolei mglisty puch to mgła, która jest nieodłącznym elementem Orlovy, gdyż to miasto znajduje się w porcie nie było już wolnych - typowe o tej porze roku, dlatego Yelonek postanowił zarekwirować prywatny jacht w imieniu władz Dreamland. Oczywiste jest,
że złamał w tamtym momencie kilka przepisów prawa dreamlandzkiego.
Jednak dla dobra artykułu nie interweniowałem .

    Orlova jest tajemniczym miejscem, historycy nigdy nie odkryli kto i w jakim celu założył to miasto. Wiemy tylko jedno, ktoś zbudował wspaniale obwarowane miasto na ogromnej wysokości,. Przedsięwzięcie szalone, ale wykonane mistrzowsko. W pewnym momencie, prawdopodobnie w XV w. miasto to opustoszało, a natura zamknęła dostęp do niego dla zwykłych śmiertelników. Inne ludy opowiadały przedziwne historie o tym miejscu - Orlova była przedstawiana jak zaginione miasto przepełnione bogactwami oraz kraina wiecznego spokoju i radości. Jednak prawdy nie odkryto nigdy...

    W Orlej Wieży, która ciągle jest w remoncie, znaleźliśmy się dość szybko. Co najgorsze nie byliśmy przygotowani na taka pogodę - padał śnieg a my byliśmy ubrani jak na zwykły wakacyjny dzień. Patrząc w kierunku Ogrodu Mądrości - w Królewskiej Dzielnicy ujrzeliśmy...


Łukasz K. Wakowski


++ Albon
++ Yelonek
++ Wakowski

Bager - w UK na 2 miesiące, więc chyba nie napisze opowiadania. Proponuję, aby kolei przeszła na następną osobę. Milewski
Mugglerek
Sadowski
Kalicki
Żukowski
Krieg
Vertonen
Albon Received on Sat 01 Jul 2006 - 15:33:34 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET