Re: Upadamy czy rośniemy w siłę?

From: kaworunagisa000 <kawnag_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 28 Jun 2006 17:37:06 -0000


> > A czyż nie tak wygląda chociażby Polska scena polityczna? Kwestia
przyzwyczajenia :) Tak było jest i będzie.
> Tylko zauważmy że nie jesteśmy na scenia politycznej Polski tylko
> Dreamlandu:D
> Przyzwyczajenia można zawsze zmienic:D

Coz to za - za przeproszeniem - dyrdymaly o tej polskiej scenie politycznej? Polska scena polityczna jest jednym z gorszych przykladow, jakie tylko mozna sobie wyobrazic. W Dreamlandzie by chyba tylko jeszcze tej korupcji brakowalo...

Przyzwyczajenia i to, co okreslamy mianem "normalnosci" mozna zmienic, Panie Joustin, ma Pan racje. I prosze probowac. Na pewno warto wobec czyjegos przytakiwania na to, co w mym przekonaniu absolutnie nie przystoi ludziom, ktorzy miast dbac o ojczyzne, dbaja o siebie.

No chyba, ze wychodza z zalozenia "ojczyzna to my - politycy". No to wtedy na pewno na ojczyznie im zalezy...

> Nie słyszała Pani mojego nazwiska bo jestem od niedawna w KD, nie
> odzywałem sie bo jak zobaczyłem te posty to mnie odrzuciło ale nie
> poddaje sie łatwo wiec zaczynam walczyć o normalne wysławianie sie na
> LD.;D;D;D

Niech sie Pan nie martwi ::). Ja zapisalem na LDKD w momencie secesji (troszke ponad rok temu) i moim zdaniem bylo tu wtedy znacznie gorzej. Takie glosy rozsadku, jakie dzis pojawiaja sie coraz czesciej tam byly nic nie znaczacymi wyjatkami, ktore kwitowano stwierdzeniami typu "Pan/Pani nic nie wiem o tym, co sie tu dzieje, wiec niech Pan/Pani zamilknie".

>
> ---
> Z poważaniem
> Martin de Joustin

Pozdrawiam,
KN Received on Wed 28 Jun 2006 - 10:55:58 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET