Re:[3]dreamland] List szarego o bywatela (wątek: Apel do Króla)

From: Yelonek Rogacz <yrogacz_usunto_at_op.pl>
Date: Tue, 27 Jun 2006 18:06:06 +0200


> Jakże pan doskonale mnie rozumie, panie wicehrabio:) Dokładnie tak jest,
> nie obchodzą mnie problemy świata dopóki mam święty spokój. Można mnie za
> to krytykować, ale nikt nie może mnie zmusić, żebym nagle zaczął się
> przejmować np głodem na świecie, Aids w Afryce albo tsunami w Azji. Brak
> przejmowania się innymi ludźmi może nie jest godny naśladowania ale nie
> jest przestępstwem, więc nie czuję się tym samym winny.

Masz Pan pełne prawo tak rozumowac i nie zamierzam tego krytykowac ale jak twierdzi Pan, ze ignorowane problemy same sie rozwiązują to muszę Panu zwrócic uwage, ze sie myli.
Załóżmy np ze mamy kawałek drogi (dodajmy dziurawej) do ktorej nie przyznaje sie zadna z gmin na granicy ktorych lezy droga i urzednicy z obu stron ignoruja żadania petentów czekajac az problem sam sie rozwiaze (tzn druga strona załata dziury) - przypadek wcale nie wziety z kosmosu ale z zycia realnego.
Rozumiem ze jadac wlasnym samochodem po tych wszystkich dziurach z równym zapałem broni Pan prawa innych do pilnownaia własnego nosa co w tej dyskusji?

> Pozdrawiam
> Adam deNerve

Pozdrawiam
Yelonek wicehrabia Rogacz Received on Tue 27 Jun 2006 - 16:54:43 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET