Re: [dreamland] List szarego obywatela (wątek: Apel do Króla)

From: Estreicher <marw3_usunto_at_op.pl>
Date: Mon, 26 Jun 2006 23:45:21 +0200


Panie Kochany,

Odpowiem Panu niemal zupełnie poważnie, bo uważam Pana za zwierzę całkiem rozumne i do rzeczy - więc trud włożony w skreślenie poniższych słów może się opłaci...

> Panowie (i panie, jeżeli takowe zniżają się do tego, żeby czytać te
> bzdury, które ostatnio panowie wypisujecie)
> Chciałbym nakreślić wam, jak wasze bezowocne, głupie utarczki wyglądają
> w oczach zwykłego, szarego obywatela Dreamlandu.

Otóż nie ma czegoś takiego, jak "zwykły, szary obywatel Dreamlandu". Nawiązując do Pańskiej metafory: każdy obywatel Dreamlandu jest niezwykły i ma swój kolor - przypadkiem może on być rzeczywiście szary... Bo co Pan sugeruje - że są "zwykli, szarzy obywatele" z jednej strony, a z drugiej... no właśnie, kto? Estreicher i Woody? Może chcesz Pan powiedzieć po prostu: "moim zdaniem"? Co do reszty się zgadzam - ostatnie dyskusje poziomem swojej głupoty i bezowocności biją na głowę chyba wszystko, co się tu działo ostatnimi laty...

> Panowie Estreicher i Woody wyzywają się od idiotów na najróżniejsze
> sposoby i wciąż wynajdują nowe, w jakie można powiedzieć drugiej stronie
> "jesteś głupi".
> Panowie! Dość tego! Obydwaj używacie słów
> niecenzuralnych, co mi się nie podoba i czemu się dziwię, zważywszy, że
> zarówno w rzeczywistości i w v-rzeczywistości jesteście panowie osobami
> dorosłymi. Panie Estreicher - jeżeli tak bardzo nie podoba się panu
> twórczość Luke'a Woody'ego, to proszę go zacząć ignorować. W tej chwili.
> To samo dotyczy pana Woody'ego.

Ech... Tu się nie zgodzę - ignorowanie nie jest drogą, Panie de Nerve. "Olewka" to wprawdzie popularne podejście, niestety niespecjalnie skuteczne do rozwiązania jakiegokolwiek problemu... Bo problemy należy rozwiązywać, a nie ignorować.

Poza tym: ja nie używam słów niecenzuralnych... Szympans to nazwa zwierzęcia, pajac - zabawki, względnie artysty-cyrkowca... Zastosowane przeze mnie rzeczywiście miały pejoratywny wydźwięk, ale po prostu takie słowa najlepiej opisywały rzeczywistość i były uzasadnione kontekstem wypowiedzi i jej tematem. Nie rzucałem tymi hasłami ot tak sobie, ale wskazywałem na konkretne zachowania i sytuacje - jeśli uważa Pan, że za to należy się moderacja, to gratuluję trzeźwości osądu. Proszę dostrzec różnicę między krytyką, nawet ostrą, a obrażaniem kogoś. No, chyba, że ktoś się obraża na każdą krytykę.

> Jeżeli panu Woody'emu przeszkadza to, że jest mylony z rzeczywistą osobą
> - proponuję usunąć postać Woody'ego i założyć nową, świeżą. Jeżeli panu
> nie odpowiada taka opcja to proszę się pogodzić ze swoją głupią
> sytuacją, w którą sam się pan zresztą zapakował.

Zgadza się.

> Panowie administratorzy - jeżeli moderujemy Woody'ego za
> niecenzuralność, to trzeba od razu zmoderować Estreichera, za słowo
> "pajace", żebyście panowie mieli łatwiej szukać. I tak, wiem że akurat
> pan Estreicher po prostu nazwał rzeczy po imieniu, ale w żadnym wypadku
> nie umniejsza to jego winy (też uważam że ostatnie posty panów:
> Woody'ego, Estreichera, Glegoli, Nagisy i Wakowskiego to pajacowanie,
> można mnie za to zmoderować)

No i właśnie w tym miejscu mnie Pan przeraża... Nie dostrzega Pan różnicy pomiędzy krytyką, a zwykłym obrażaniem kogoś... Panie de Nerve - jeśli ktoś jest nagi, masz Pan prawo powiedzieć, że jest nagi! Jeśli natomiast ktoś będzie nagi, a Pan go nazwiesz sku****, to jest obrażanie. Natomiast jak ktoś nie będzie nagi, a Pan powiesz, że jest - to już zwykłe oczernianie. Jasne?

> Panie premierze - jeżeli istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa
> przez pana Bogusia to proszę złożyć oficjalne zawiadomienie do
> prokuratora, sprawnie przeprowadzić śledztwo i z całą surowością
> wyciągnąć konsekwencje wobec winnych. Jeżeli takiego przestępstwa nie
> popełniono to proszę sobie na przyszłość darować publiczne insynuacje. W
> obu przypadkach proszę o niezaśmiecanie LDKD swoimi niepotrzebnymi
> oskarżeniami i insynuacjami.

W dużej mierze - racja. W tym przypadku faktycznie sprawa powinna zostać rozstrzygnięta na drodze sądowej. Jednak uważam, że Premier miał prawo przedstawić tu swoje wątpliwości, a Pan Boguś miał prawo się bronić, czyli sytuację wyjaśnić. A że nie potrafił, czy też nie chciał jasno sytuacji wyjaśnić, tylko zafundował nam 100mailowe show... No, co kto lubi...

> Pozdrawiam
> Adam deNerve
>
> PS. Z radością będę odpowiadał na każdy post z
> wyjaśnieniami/pretensjami/żalami z panów strony, a być może nawet na
> niektóre z obelgami, pod warunkiem, że potraktujecie moje słowa
> poważnie. Jeżeli macie zamiar sobie dworować z moich słów, to nie
> oczekujcie z mojej strony odpowiedzi.

No to lecimy... ;) Nie dworowałem, potraktowałem poważnie raczej...

Pozdrawiam,
M.Estreicher Received on Mon 26 Jun 2006 - 20:22:47 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET