> > Ach tak. Dreamland ma sluzyc Panu, naginac mamy prawo dla Pana, mamy
> > zgadzac sie na lamanie przez Pana regul (prawa), ktore powstaly wiele
> > lat temu. Gdy cos sie nie nam nie podoba, wyrzucmy to do smieci,
> > zapomnijmy o tym. Moze Pan tak lubi robic, ja nie. Korzystajac z
> > wlasnego zdania i wolnosci slowa mowie co mysle. Uwazalem i
uwazam, ze
> > lamie Pan prawo Dreamlandu. Prawdopodobnie przy umiejetnie
> > przeprowadzonej linii oskarzenia mozna Pana usunac z Dreamlandu lub
> > poddac banicji. Ja tego robic nie bede, to nie moje obowiazki i tego
> > nie chce robic. Ale takie opinie jak ta powyzej, bede wyrazal
> > prawdopodobnie do ko�ca mojego v-zycia. Jak zlamie prawo to jestem
> > gotow odpowiedziec przed sadem, mozecie mnie poddac banicji,
> > eliminacji lub kazac zaplacic grzywne. Nie chce jak Pan unikac kary,
> > wymyslac glupot i obrazac innych osob, ktore tylko zwracaja uwage na
> > lamanie przez Pana prawa.
Ale Pan smeci... i to od rana...
Mowilem: pompeczki, biegi, jakas aktywnosc (warto nie wykluczac tez
seksualnej na zasadzie mambo w poziomie).
Niech sie Pan czyms zajmie, a nie tylko glupoty wymyslac i bawic sie w
detektywa ::].
Swoja droga: co jadlem na sniadanie 5 lipca 2005 r.? ;;))
> > A czy moge poznac MOJ cel? Ja sie tylko wypowiadam, a Pan mi
insynuuje
> > jakis cel.
Pyta Pan mnie czy sam siebie? ::D
> Pozdrawiam
> Lukasz Wakowski
KN
Received on Sun 25 Jun 2006 - 05:20:10 CEST