> Pan nie rozumie, tracąc obywatelstwo Dreamlandu porzuca Pan swój cały
> majątek.
Dawaj Pan przepis ::].
> Panu się zdaje, że jak powrócił do Dreamlandu kilka miesięcy
> później to ma Pan swój poprzedni majątek.
Schowal w skarpecie ,ukryl w piwnicy ,a jak wrocil to go zabral. Zabroni mu Pan tego? ::)
> Również w realu jest problem,
Nie jestesmy w realu. A moze sie myle?
> Wirtualne państwo stara się naśladować real -
No to juz jest Pana zdanie. Niech Pan napisze o tym w gazecie albo opublikuje ksiazke, ale nie probuje narzucac swych pogladow innym. Tym bardziej, ze obecnie jest Pan co najwyzej wykonawca z woli krola.
Btw: pokazac Panu v-panstwo, ktore nie czerpie z takiego realu? ::]
> w pewnych kwestiach i tak jest z kwestią reinkarnacji.
No ,no! Duchowosci prosze w to nie mieszac ::].
> O ile może Pan przybyć do KD drugi raz to
> nie ma Pan prawa na przywłaszczanie sobie majątku, który de facto do
> Pana nie należy.
Skarpeta jego? To co w skarpcie tez? Czyzby prawo Dreamlandu mowilo cos o tym ,ze pienaidze mozna trzymac tylko w banku lub ze znalazca nie ma prawa do pieniedzy? Jezeli tak ,to prosze podac opodowiednie paragrafy ::).
> Zgodnie z naszym prawem Pański majątek powinien zostać
> podzielony po połowie pomiędzy Skarb Królestwa a Skarb Luindoru.
Byly jakies prawne ustalenia przy okazji secesji?
> Jest to sprawa dla prokuratora - o czym mówiłem. Należałoby zgłosić
> doniesienie do prokuratora, skoro on się sam nie fatyguje zając sprawą,
Moze tez woli poswiecac swoj cenny czas na rzeczy bardziej produktywne ::)).
> jeśli to nie poskutkuje to wnieść samemu sprawę do sądu => ja ani
> jednego, ani drugiego czynić tego nie będę. Proszę mi wierzyć, nie
> poniży mnie Pan, a samego siebie.
E tam... on nie musi isc do sadu by zrobic to, co Panu sugerowal.
> Jeśli prawdą jest, że ma Pan
> pieniądze, które miał Pan przed czerwcem 2005 roku, to złamał Pan prawo
> i dokonał przywłaszczenia mienia Dreamlandu i Luindoru.
Mi Pan w to Luindoru nie mieszaj ,bo Pan tam nawet w zyciu nie byles i zlamanego dreama nie dolozyles ;;].
> Natomiast, jeśli
> się Pan droczy i nie ma pieniędzy, które należały do Pana przed
czerwcem
> 2005r. to jest Pan czysty jak łza.
Traci skandalem Panie de Wakowski. Traci skandalem...
> BTw. Proszę mnie procesami nie straszyć, tylko iść do sądu i wnieść
> pozew.
Ale Pan od razu zle sadzi czlowieka ,no. Jak boga nie kocham... Gdzie tu zastraszenie? Uprzejmie powiadomil Pana o tym, co byc moze zrobi. Ja bym na Pana miejscu podziekowal ::)))).
> Pańskiej wybranej się nie boję,
Tez sie wybranki nie boje. Bardzo mila niewiasta ::)).
> ewentualną kare zapłacę, bo to nie problem.
No ,a jak. Tu Pan zabierze ,tam Pan zabierze i juz porfelik pelen.
> Pański pozew pewnie nigdy by mnie nie zrujnował finansowo.
> W zasadzie nie wydaje mi się, aby zdołał Pan wygrać.
Czyzby wchodzil Pan w jakies uklady z tutejszym sadownictwem?
Oj traci skandalem, oj traci...
> Łukasz Wakowski
KN Received on Sat 24 Jun 2006 - 17:41:14 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET