Pozwole sobie zakonczyc nieudolne wywody Premiera Wakowskiego bo szkoda mi czasu. Na nie wielu rzeczach ta postac dreamlandzkiej polityki sie zna, o ile w ogole sie na czyms zna. Szczerze wspolczuje mieskancom, ze szef rzadu jest tak prostym czlekiem, jak to powiedzial Nikos Dyzma (mniej wiecej) Czy uwazacie, ze bedziecie mogli mna sterowac? W tedy Premier powiedzial: Faktycznie to sie nie uda, Nikos
mu przerwal mowiac: Alez nie, ja sie zgadzam, bedziecie mieli najlepszego Premiera w historii. Skoncz wasc, wstydu oszczedz... a do prokuratury to prosze sobie isc i pozwiedzac, zdjecia porobic, mozesie Premier odstresuje i przestanie kwiasic na LDKD. Wstyd!
-- Pozdrawiam, Bogusj 06-06-25, Łukasz Wakowski <wakowski_usunto_at_gmail.com> napisał(a):Received on Sat 24 Jun 2006 - 17:37:03 CEST
> Boguslaw Glegola napisał(a):
> > [...]
> >> Prawda jest taka, że kiedyś istniał Boguś,
> >>
> > b: i nadal istnieje, nie umarlem, podczas secesji krew sie nie lala
> > (jezeli tak to nie moja) co najwyzej lzy (tez nie moje:). Byl Bogus,
> > jest Bogus, bedzie Bogus. Dla niedouczonych podpisujac sie Bogusj
> > znaczy to, to samo co Boguś. W jezyku solardyjskim "sj" czyta sie tak
> > samo jak "ś". Jedyne co mi sie zmienilo to numer paszportu oraz
> > obywatelstwo. Choc z tego co mi sie zdaje (?) ja jako osoba
> > posiadajaca "wize" jestem Dreamlandczykiem tak jak kazdy inny bo z
> > tego co mnie sluchy doszly prawo nei przewiduje posiadania WIZ. Moze
> > sie to zmienilo, ale to juz nie moja brozka:)
> >
>
> Pan nie rozumie, tracąc obywatelstwo Dreamlandu porzuca Pan swój cały
> majątek. Panu się zdaje, że jak powrócił do Dreamlandu kilka miesięcy
> później to ma Pan swój poprzedni majątek. Również w realu jest problem,
> gdy formalnie ktoś został uznany za martwego, a po kilkunastu latach
> okazuje się, że jest żywy. Powstaje taki mętlik, że to szok.
> Wirtualne państwo stara się naśladować real - w pewnych kwestiach i tak
> jest z kwestią reinkarnacji. O ile może Pan przybyć do KD drugi raz to
> nie ma Pan prawa na przywłaszczanie sobie majątku, który de facto do
> Pana nie należy. Zgodnie z naszym prawem Pański majątek powinien zostać
> podzielony po połowie pomiędzy Skarb Królestwa a Skarb Luindoru.
>
> > [...]
> > b: skoro Pan taki do przodu to zapraszam do sadu, z checia Pana
> > ponize, a po sprawie zarzadam odszkodowania za straty morlane oraz
> > zmarnowany czas.
> >
>
> Jest to sprawa dla prokuratora - o czym mówiłem. Należałoby zgłosić
> doniesienie do prokuratora, skoro on się sam nie fatyguje zając sprawą,
> jeśli to nie poskutkuje to wnieść samemu sprawę do sądu => ja ani
> jednego, ani drugiego czynić tego nie będę. Proszę mi wierzyć, nie
> poniży mnie Pan, a samego siebie. Jeśli prawdą jest, że ma Pan
> pieniądze, które miał Pan przed czerwcem 2005 roku, to złamał Pan prawo
> i dokonał przywłaszczenia mienia Dreamlandu i Luindoru. Natomiast, jeśli
> się Pan droczy i nie ma pieniędzy, które należały do Pana przed czerwcem
> 2005r. to jest Pan czysty jak łza.
>
> BTw. Proszę mnie procesami nie straszyć, tylko iść do sądu i wnieść
> pozew. Pańskiej wybranej się nie boję, ewentualną kare zapłacę, bo to
> nie problem. Pański pozew pewnie nigdy by mnie nie zrujnował finansowo.
> W zasadzie nie wydaje mi się, aby zdołał Pan wygrać.
> > >
> Łukasz Wakowski
>
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET