Ja juz co prawda w innej sytuacji, ale kilka doswiadczen wynioslem z
tzw. wielkiej polityki.
Gdy pierwszy raz trafilem do IP ,to bylem w niej tak zagubiony ,ze
nawet chcac nie bylem w stanie czegokolwiek zrobic ::). A pozniej
szybko stalem sie senatorem (Artur potrafil dzialac blyskawicznie,
wiec stalo sie to bodaj tej samej nocy).
A dalej juz nie wciskalem guzika ::). Natomiast... mysle, ze to bledne przekonanie, ktore mowi nam, ze to Rzad odpowiedzialny jest za KD, a nie parlament. Rzad w koncu tylko wykonuje to, co przez te kilka lat ustanowiono. Parlament ma mozliwosc nawet gruntownie to zmienic. I o ile zgodzic sie moge, ze Rzad powinien wlasnie WYKONYWAC, co juz zostalo zapisane, to sprawy tworzenia lub poprawianie powinna lezec w rekach poslow, a dalej senatorow.
Tak ja to widze.
Dlaczego ida z haslami ,a pozniej nie maja juz nawet tych hasel? Albo
maja, ale potrafia sie tylko chwalic ,ze sa najlepsi albo, ze inni sa
od nich gorsi?
Wydaje mi sie, ze to moze wynikac z kilku rzeczy (nie ufam tez w
najlepszosc mej wersji, uwazam ,ze powodow bedzie wiecej): 1) kultury
politycznej wyniesionej i wynoszonej kazdego dnia z polskiej
rzeczywistosci (czesc poslow interesuje sie polityka); 2) brak tej
specyficznej wyobrazni, ktora nakazuje wyobrazic sobie siebie w
jakiejs sytuacji i to na tyle doglebnie ,by pozniej to realizowac; 3)
fakt, ze czesc poslow nie ma wiekszego pojecia o prawie dreamlandzkim
i nie ma szans byc kompetentna (byc moze nawet to jest najsilniejszy
argument); 4) moze dlatego, ze fajnie jest wygrac i zostac wybranym
::], ale ze pozniej nikt nie rozlicza, a krol nie patrzy surowym
wzrokiem ("Osz Ty! W IP siedziales, jak mysz pod miotla ,a teraz
czegos chcesz?! Co to, to nie!" ::)) ,wyborcy ciagle glosuja (no to
jak w Polsce jest ::D) ,itd. Kolko sie kreci.
Sugeruje rowniez poprosic o wypowiedz profesora izbowskiego kafla, posla wszystkich kadencji, Albona.
> Z powazaniem
> Yelonek wicehrabia Rogacz
KN Received on Thu 22 Jun 2006 - 04:00:07 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET