> >Ja nie odkładam przeznaczonej kwoty na konto MKiN, bo to limit!!!! Pan
> >Kalicki pisząc budżet pyta się
> > Ministra Kultury i Nauki ile potrzebuje pieniędzy, ten podaje liczbę
> > [uzasadnia] , Pan Kalicki sprawdza czy nie przekroczono limitu. Jeśli
> > przekroczono limit, to zwiększamy limit i dajemy ile MKiN chce lub MKiN
> > zmniejsza wymagane środki.
>
> A co to znaczy limit ? Bo naprawdę nie rozumiem pańskiego toku
rozumowania,
> może nie rozumowania ale sposobu ustalania budżetu.
> Według mojej wiedzy robi sie to tak, żeby zbilansować stronę przychodów i
> rozchodów.
> Wiemy ile mamy przychodów ( jakie posiadamy srodki) i dzielimy je na
> poszczegolne rozchody (wydatki) tym samym angazujemy te środki.
> To nie są limiti (choć można je tak nazwać) ale jeżeli w budżecie komuś
> zostanie przyznane 10 000 to te środki są zaangażowane, nie mozna ich
> przeznaczyć na coś
> zupełnie innego bez zmiany budżetu. W praktyce ten ktoś (to coś) może
> zażądać wpłaty pełnej sumy na konto. Te środki po prostu są mu przypisane
i
> koniec, nie jest to żaden dobrowolny akt ze strony MF, że te środki
> przekaże. Pozostaną one zaangażowane (tak jakby wydane) i byc może
braknie
> ich na inne dzialania.
Z przykrością stwierdzam, że tak właśnie wygląda konstruowanie realnego budżetu - czyli Pan Woody niestety ma w tym miejscu rację. Nie ma czegoś takiego, jak limit - może być rezerwa np. celowa. Generalnie z tego co widzę, budżet jest konstruowany od złej strony - w praktyce robi się to tak, że to dysponenci części budżetowych przygotowują plany finansowe i to na ich podstawie jest szykowany dopiero budżet, a nie na odwrót (najpierw budżet, a później dysponenci zastanawiają się ile właściwie chcą wydać). Podkreślam - to jest realowa procedura, niewykluczone, że w KD świadomie wybrano inny tryb sporządzania budżetu (np. z tego prostego powodu, że nie mamy praktycznie dochodów) i wtedy możemy się zastanawiać, czy jest on dobry, czy zły. Bo sam fakt, że jest inny o niczym nie świadczy... Inna sprawa, że w KD nie ma takiego ciśnienia na bilansowanie budżetu... bo wobec braku dochodów nie bardzo jest co bilansować...
> >
> > Co do etatów, to nadal Pan mówi dziwne rzeczy, ale chcąc zakończyć
> > rozmowę podam kilka przykładów:[liczby są przykładowe, mogą ulec
zmianie]
> >
> > Szkoła Główna - 3 etaty
> > Instytucje federalne - 2 etaty
> > Uniwersytet Królewski - 5 etatów
> >
> > Teraz mnie coś oświeciło i mam przeczucie że tych 10 etatów może być za
> > mało, no ale wtedy zmieni się limit.
>
> Tu mogę się zgodzić, jednak informacja nie jest pełna. Proszę mi
powiedzieć
> czy te instytucje są w strukturze organizacyjnej ministerstwa czy tylko
> ministerstwo je finansuje?
> Jeżeli je finansuje to etatów w tych instytucjach może być ile dusza
> zapragnie, zaś ministerstwo przekazuje wyłącznie dotację na
funkcjonowanie
> instytucji. Tak to sie odbywa w państwie, w którym finanse są
przejrzyste.
> Jeżeli nie jest tak jak powiedziałem wcześniej to się pytam, dlaczego te
> instytcje są w strukturze organizacyjnej ministerstwa? Tak byc nie
powinno,
> gdyż taka sytuacja w znacznym stopniu zaciemnia obraz finansowania
> instytucji funkcjonujących w Dreamlandzie.
Zgadza się. Ewidentnie strasznie tu jest namieszane. Moim zdaniem powinno być właśnie tak: MKiN otrzymuje jakąś pulę środków i przekazuje subwencje, dotacje, czy cokolwiek instytucjom podległym, które już sobie nimi dysponują zgodnie własnymi planami finansowymi. Ale podkreślam: instytucjom podległym MKiN, a nie ich pracownikom.
Zdaje się, że przydałaby się porządna ustawa regulująca sposób tworzenia budżeu... Bo jeśli chcielibyśmy się wzorować na realowym prawie, to właściwie Woody ma tym razem rację... Najbardziej chyba miesza tu fakt braku planów finansowych jednostek budżetowych, przez co MF musi improwizować tworząc budżet. Zasadniczo może nie ma to jakiegoś kapitalnego znaczenia, wg mnie - skoro działało to przez ostatnie lata, to nie widzę powodu do załamywania rąk. Warto jednak mieć świadomość, że możnaby urządzić to rzeczywiście jakoś jaśniej i rozumniej.
> Elkore Salutas
> Luke Woody
Received on Tue 20 Jun 2006 - 02:30:13 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET