PM>Przyznam szczerze, że nie do końca rozumiem. Jestem również dyrektorem PM>(rektorem) placówki nauki i od początku piastowania funkcji, tj. od PM>września 2005, jeszcze ani razu nie dostałem pensji. Pensji tej PM>dostawać nie chcę, ale zauważam pewną nieścisłość. Inni pracownicy UKD PM>również nie są wynagradzani.
Nie wiem jak jest teraz ale kiedy ja bylem MFiG w budzecie przeznaczalismy pieniadze dla rektorow uniwersytetow - nie pamietam czy dla wykladowcow tez. Inna sprawa, ze wiem iz nie zawsze MKiN wyplacal te pieniadze. Z punktu widzenia MFiG bylo to korzystne bo zmniejszalo wydatki a wiec deficyt. MFiG na pewno nie jest instytucja ktora powinna pilnowac by kazdy urzednik otrzymal wynagrodzenia. Podejrzewam, ze poprzedni MKiN nie wiedzial ze ma Pana oplacac... a moze nie pamietal w ogole o dokonywaniu wyplat... Nad MKiN od wielu kadencji ciazy fatum - widzialem ministrow ktorzy probowlai cos robic ale nie widzialem takiego ktory mialby jakies efekty swojej pracy (przepraszam jesli kogos urazilem).
Z powazaniem
Yelonek wicehrabia Rogacz
Received on Tue 20 Jun 2006 - 02:16:13 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET