b: to prosze mi powiedziec skoro Albon bije na glowe Luka, dlaczego nikt z tym nic nie zrobi? Jest poslem, IP moze go pozbawic immunitetu (?), i wywalic z listy na dwa tygodnie za wielokrotne lamanie regulaminu z premedytacja, kurde Albona nawet nikt nie upomnial! A co ja gadam o jakims tm sadzie!
> Podam jeden przykład - kiedys Woody napisał, że jak zwykle gdy dyskusja
> schodzi na tematy niewygodne dla władzy to władza kieruje ja na inne tory.
> Wkurzyłem sie bo osoby nowozapisane na liste moga pomyslec ze rzeczywiscie
> tak jest. Zapytalem wiec Woodego publicznie dlaczego tak sadzi i by pokazał
> jak owa zmiana toru nastepuje (nie pamietam dokladnie czy o ten watek go
> pytalem a nie chce mi sie grzebac w archiwum - wazny moim zdaniem jest
> schemat: zarzut - prosba o sprecyzowanie - brak odpowiedzi). Zadnej
> odpowiedzi nie bylo co jasno pokazuje że Woody wysysa bzdury z palca albo z
> powodów zdrowotnych albo zeby ze zlosliwosci szkodzic Krolestwo.
b: a ja tutaj podam przyklad jak Albon gada neidorzecznie:
"Ratzinger przylecial i nie mozna piwa kupic w sklepie - bogowie pier***nijcie w niektore chore glowy w tym popiepszonym kraju bo sam sie tym zajme ..."
Calkowcie OT, "wspanialy" wulgaryzm i zero krytyki w strone Albona... a teraz napisze jak Luuk wg mnie ma racje; Luuk krytykuje, a inni nei odpisuja na jego krytyke tylko pisza jakim prawem Luuk sie odzywa, zaczynaja drwic z niego i "komplementowac" ze powinien sie leczyc... Yelonku, Ty piszesz ja odpowiadam, ja pisze Ty odpowiadasz. Z kultura. Luuk pisze ze jest zle, ludzie go bluzgaja, pozniej Krol pisze co wyprawia IP, ludzie sie tlumacza, dziwne.
>
> YR> Przyznam szczerze, ze nie myslalem o tym - jednakze z jednym z nich
> YR> rozmawialem prywatnie a na rozmowe z drugim szkoda mi zdrowia a i jemu
> YR> mogloby sie pogorszyc - a po co?
>
> b: by "zapalic swieczke"?
>
> y: zraziłem sie do tej swieczki kiedy nie dostałem odpowiedzi na moje
> uprzejme zapytania na lisćie dyskusyjnej co do zarzutów rzeczonego Pana.
b: ja wiem ze latwiej zapalic swiecze ktora ma suchy knot, ale to nie
znaczy ze tej mokrej sie nie da zapalic wogole:) i teraz idziemy
dalej, jak dla mnei to kazdy nowy obywatel jest takim mokry knotem:)
skoro nie chcesz z mokrymi gadac to nie dbasz o nowych mieszkancow,
wiec Luuk mial racje ze Dreamland leje na nowych, jeszcze inaczej!
Skoro Albon klnie jak mu sie podoba, to jestem prawie pewien ze jak
zapisal sie jakis 12 latek co mu tato sprawdza czasami skrzynke dla
bezpieczenstwa i ten tatus zobaczy jak pisze Albon to zakaze synkowi
sie bawic w takie brzydkie zabawy, a moze synek sam stwierdzi ze takie
cos mu sie nie podoba i sobie pojdzie i teraz dodam ze Dreamland nic z
tym nie robi i znow Luuk ma racje! Dreamland leje na nowych obywateli!
>
> YR> Chodzi mi to ze jezeli kazdy jeden z obywateli bedzie poswiecal 90%
> YR> swojego czasu na prace czyli na: administrowanie, pisanie artykułów,
> YR> oragnizowanie konkursów, orgnizacje zawodów sportowych, zarządanie lista
> YR> dyskusyjna, tworzenie prawa itp. To pozostanie u tylko 5% czasu na:
> YR> spotkania na czacie, branie udziału w konkursach, czytanie artykułów,
> granie
> YR> w piłe albo skakanie na skoczni, dyskusje na liście.
>
> b: to 100% spolecznosci bedzie czytalo, bawilo, garlo itp. swoje prace
> wzajemnie.
>
> y: Nie wiem czy Pan nie rozumie czy mnie łapie za słowka. Oczywiście, że
> tworzenie jest bardziej czasochłonne niż korzystanie niemniej jednak uważam,
> ze wstepuje u nas problem z frekwencją kiedy ktoś juz cos stworzy. Byc może
> winny jest poziom rozrywek jednak jak sądze duża część osób nie korzysta bo
> nie ma czasu a nie ma czasu bo sama właśnie cos przygotowuje. A jak juz
> przygotuje to jest rozczarowana, ze obejrzało to tylko 5 osób... swoją droga
> jest to dowód na to, ze Dreamland zasiedlaja ludzie niepospolici
> przedkładający tworzenie nad bierne uczestnictwo.
> Drugi problem jest taki, że rezygnując z czata i listy dyskusyjnej na rzecz
> naszego genialnego przedsiewzięcia zabijamy w KD zycie spoleczne - a to
> bardzo zle.
b: ostatni numer Gazety Furlandzkiej przeczytalo 181 numerow IP, nawet jezeli zaliczylo jado IP dwa razy to i tak jest 90 numerow IP, biore ze jeden numer IP to jedna osoba tak wiec, blisko setka (a wierze ze znacznie wiecej) przeczytalo pierwszy numer Gazety Furlandzkiej na emigracji. I nie mow mi ze to malo:) Poza tym, na Piwonii pilismy "brudzia" (o ile dobrze pamietam;) wiec Bogusj jestem, chyba ze zdanie zmieniles:)
> Pozdrawiam,
> Bogusj
>
> Pozdrawiam
> Yelonek wicehrabia Rogacz
-- Pozdrawiam, BogusjReceived on Sat 17 Jun 2006 - 14:20:57 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET