y: nie miałem przyjemnosci go poznac ale sądze ze też by mi go brakowało
b: to dlazego wszyscy krytykoja Luka? Skoro na racje (przynajmniej czesciowo)..., powiecie bo mowi to gwaltownie i dosadnie? A jak wyslawia sie Albon? Jak dla mnie nikt nie wyraza sie gorzej od Albona..., ciagle lamie regulamin, wrecz z premedytacja, reakcja jest jadne, a bo posel ma immunitet... Lepper tez go ma (albo mial...)
y: postaram sie spokojnie wyjasnic róznice miedzy Albonem a Woodym. Bedzie
to subiektywna ocena.
Tak - zgadzam sie ze jezeli chodzi o ostrosc wypowiedzi Albon wygrywa.
Obaj tez krytykuja wiele spraw czasami niesprawiedliwe mocno - o ile sie nie
mylę to obaj twierdzą, ze Dreamland sie wali - ja uważam przeciwnie -
więcej jezt objawów napawających optymizmem.
Róznica jest taka, ze Albon nigdy nie napisał czegos co uznałbym za bzdure
wyssana z palca a Woody robi to dosc czesto.
Podam jeden przykład - kiedys Woody napisał, że jak zwykle gdy dyskusja
schodzi na tematy niewygodne dla władzy to władza kieruje ja na inne tory.
Wkurzyłem sie bo osoby nowozapisane na liste moga pomyslec ze rzeczywiscie
tak jest. Zapytalem wiec Woodego publicznie dlaczego tak sadzi i by pokazał
jak owa zmiana toru nastepuje (nie pamietam dokladnie czy o ten watek go
pytalem a nie chce mi sie grzebac w archiwum - wazny moim zdaniem jest
schemat: zarzut - prosba o sprecyzowanie - brak odpowiedzi). Zadnej
odpowiedzi nie bylo co jasno pokazuje że Woody wysysa bzdury z palca albo z
powodów zdrowotnych albo zeby ze zlosliwosci szkodzic Krolestwo.
YR> Przyznam szczerze, ze nie myslalem o tym - jednakze z jednym z nich YR> rozmawialem prywatnie a na rozmowe z drugim szkoda mi zdrowia a i jemu YR> mogloby sie pogorszyc - a po co?
b: by "zapalic swieczke"?
y: zraziłem sie do tej swieczki kiedy nie dostałem odpowiedzi na moje uprzejme zapytania na lisćie dyskusyjnej co do zarzutów rzeczonego Pana.
YR> Chodzi mi to ze jezeli kazdy jeden z obywateli bedzie poswiecal 90% YR> swojego czasu na prace czyli na: administrowanie, pisanie artykułów, YR> oragnizowanie konkursów, orgnizacje zawodów sportowych, zarządanie lista YR> dyskusyjna, tworzenie prawa itp. To pozostanie u tylko 5% czasu na: YR> spotkania na czacie, branie udziału w konkursach, czytanie artykułów,granie
b: to 100% spolecznosci bedzie czytalo, bawilo, garlo itp. swoje prace wzajemnie.
y: Nie wiem czy Pan nie rozumie czy mnie łapie za słowka. Oczywiście, że tworzenie jest bardziej czasochłonne niż korzystanie niemniej jednak uważam, ze wstepuje u nas problem z frekwencją kiedy ktoś juz cos stworzy. Byc może winny jest poziom rozrywek jednak jak sądze duża część osób nie korzysta bo nie ma czasu a nie ma czasu bo sama właśnie cos przygotowuje. A jak juz przygotuje to jest rozczarowana, ze obejrzało to tylko 5 osób... swoją droga jest to dowód na to, ze Dreamland zasiedlaja ludzie niepospolici przedkładający tworzenie nad bierne uczestnictwo. Drugi problem jest taki, że rezygnując z czata i listy dyskusyjnej na rzecz naszego genialnego przedsiewzięcia zabijamy w KD zycie spoleczne - a to bardzo zle.
Pozdrawiam,
Bogusj
Pozdrawiam
Yelonek wicehrabia Rogacz
Received on Sat 17 Jun 2006 - 11:17:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET