Dziekuje za uprzejma wymiane zdań :-)
Pozwole sobie dosc wybiorczo potraktowac tematy poruszane przez Pana bo nam sie tu straszne tasiemce zaczely tworzyć, a nie jestem pewny czy zainfekowanie listy tasiemcem nie jest karane ;)
>Hm. Czlowiek dazy do generalizacji. Byc moze z natury... Ja sadze, ze
>to ulatwia nam odnajdywanie sie w coraz to bardziej szczegolowym i
>skomplikowanym swiecie.
Zgadzam sie i sam generalizuje :-) dla własnej wygody. Powiedzmy ze moje słowa były raczej apelem zeby generalizowac jak najmniej.
>Hm. A nie sadzi Pan, ze ludzie o innych pogladach czesto stad
>odchodza?
Zeby mowic o ludziach o innych pogladach trzeba by najpierw okreslic jakie poglady ma Dreamland jako calosc. Mysle ze tu nie ma logiki - wszystko pozostaje w sferze wrazen - albo ktos czuje ze tu pasuje albo nie, albo jest akceptowany albo nie, albo czuje sie dobrze albo zle. Co do pogladow na konkretne sprawy to w wielu rzeklbym fundamentalnych dla Krolestwa sprawach tocza sie czesto zakulisowe dyskusje i zdania sa bardzo podzielone. Oczywiscie dopuszczam taka mysl ze sa sprawy (decyzje) ktorych niektorzy scierpiec nie mogli wiec odeszli - a pozostala ta czesc ktora byla za lub obojetna ale nie sadze by znaczylo to ze Dreamland ma jakis swoj poglad czy ideologie.
> Zreszta o tych kontrowersyjnych tez
>mlodziez chyba niewiele slyszy, niestety...
Mlodziez slyszy malo o czymkolwiek chyba, ze trafi sie ambitny osobnik ktory lubi sam pogrzebac. Mam nadzieje, ze Szkoła Głowna to zmieni, ale ze jest nieobowiazkowa to moze byc roznie (znowu roznica pogladow - jedni chcieli obowizkowej inni nie).
>I tak samo moze byc tutaj. Pojawiaja sie nagle glosy mlodych
>obywateli, ktorzy maja swoje zdanie (a z doswiadczenia namiestnika
>wiem, ze o takich mozna sie modlic ::))) i nie spotyka ich pochwala,
Tu sie do konca nie zgodze. Przypadkow "odezwan sie mlodych" zaobserwowalem 3 czy 4 ostatnio z czego tylko jeden byl potraktowany nagannie przez Mugglera - reszta jest raczej zachecana (czyli chwalona). Powiem wiec jest dobrze ale oczywiscie niedobre zachowania trzeba napietnowac - zreszta staralem sie jasno powiedziec ze Pan Muggler nie mowi za wszystkich - jak to odebrala osoba bedaca celem jego napasci - nie wiem.
>Panie Yelonku ::). Przeszlosci nie da sie odrzucic ad hoc, jakby nie
>istniala.
Troche sie nie zrozumielismy - ja wlasnie dlatego uwazam ze Pan Woody ciezko sie bedzie mial tu znalezc bo ciaza na nim winy Eryka i uwazam to za naturalne (z punktu widzenia prawa jest czysty stad jeszcze z listy KD nie zostal usuniety choc wielu by sobie tego zyczylo). Niemniej nie ma sensu rozdrapywac wiecznie tematu i zmuszac mlodych do patrzenia na spor z cyklu kto ma racje. Poniewaz ciagle nie umiemy spojrzec na sprawe z historyczna obojetnoscia uwazam ze powinnismy jeszcze troche ochlonac.
> Chce Pan miec nowych aktywnych
>obywateli? Zatem prosze ich aktywizowac! ::)
Robie to caly czas jak umiem najlepiej.
>idzie o to by sprobowac dojrzec choc cien
>prawdy w tym, co te jednostki mowia.
Alez w tym jest czesto wiecej niz cien prawdy i widzimy to (ja widze w kazdym razie)
> W Japonii Rzad oficjalnie oglosil
>kryzys, gdy bezrobocie siegnelo 3%. Krajowa administracja stanela na
>glowie, by poradzic sobie z kryzysem, gdy bezrobocie siegnelo 5%. A
>jak mamy w Polsce?
Hmm.. przyklad moim zdaniem troche nieadekwatny. Ja widze glowny problem w braku aktywnych obywateli (przyczyny za w barku brak tkwi w przyczynach - kolo sie zamyka, jak chcecie to kombinujcie czy pierwsza byla kura czy jajko). Gdyby to byl problem tylko Dreamlandu to moznaby sie zalamywac. ale poniewaz sytuacja jest powszechna w wileu v-panstwach to teza ze Dreamland jest nieudolnie rzadzony jest naciagana. Nie znaczy to ze nie trzeba szukac rozwiazania (szukamy caly czas, łapiemy sie róznych pomysłów - w tym wysmiane na starcie przez Pana woodego programy ktore wprowadzilem w Furlandii), i nie znaczy to ze nie mozna rzadzic lepiej - jasne ze mozna - przyklady w roznych dziedzinach podal Pan gdzies w swojej wiadomosci.
>Hihihi. Pije Pan do Eryka, dzieki ktorego skryptom zna Pan obywateli w
>swojej prowincji i podpisuje im paszporty ::).
>A dalej do Premiera Albona.
Dokladnie do nich pije - i zwracam uwage (co tylko potwierdza moja teze) ze kiedy pracowali a efekty ich pracy sa niezaprzeczalne narzekali stanowczo mniej a moze po prostu ciszej. Czyzby jednak punkt widzenia zależał od punktu siedzenia?
>Polecam to przemyslec, bo chyba podzieli Pan moje zdanie, ze ludzie
>pokroju Kefasa czy Jasinskiego (tu prawdopodobienstwo, ktore buduje na
>ich dzialnosci w KS i MW), Folkego, Albona, Trecia czy w koncu
>nieskromnie mnie samego mogli sporo Dreamlandowi dac, prawda?
Oczywiscie. Jest takze wielu ktorzy dali i zostali w KD - wiec nie wiem o co Panu chodzi. Trudno mi ocenic czy "stracilismy" z powodu nieatrakcyjnosci duzo potencjalnie wartosciowych obywateli - bo pewnie to ma Pan na mysli. Zakladam ze uwaza Pan ze zbyt duzo. Ja nie mam zdania - oceniac potrafie tych co sa, a Ci co odeszli to niekonecznie z winy Dreamlandu - czas, znuzenie itd.
>Mysle jednak, ze Dreamland nie byl kraina snow ze wzgledu na miliardy
>stron, inicjatyw, dreamy przelewane z konta na konto 1000 razy
>dziennie, itd. Byl ze wzgledu na ludzi, na atmosfere, idealy, wartosci
>i pewien... kult moze. Inne pokolenie ,moim zdaniem ::). Dzis juz
>troszke podeszle w wieku w porownaniu do sredniej wieku w KD.
Tez mam takie wrazenie ze to bylo inne pokolenie - ale mysle ze to nie nasza wina ze sie czasy zmienily. W kazdej dziedzinie mamy juz nowe pokolenie... i mozna tesknic za tym co bylo tak jak moja babcia albo rodzice.
> Wiem ,ze rzecz lezy w ludziach. A glownie - w ich
>wspolnej pracy.
Zgadzam sie w 100% - chyba nawet nie trzeba nic dodawac. No moze poza tym ze ludzie powinni jeszcze poza praca wspolnie sie bawic.
>Moze Pan z tego skorzysta. Moze po prostu zaprzeczy, co bedzie byc
>moze i dla Pana rowniez korzyscia ::).
Jak Pan widzi - zgodzilem sie.
>KN
Pozdrawiam
YR
P.S I tak wyszlo długo.... Received on Tue 13 Jun 2006 - 10:11:17 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET