> Albo bawimy się w państwo - i mamy system
> prawny, do którego się stosujemy - albo nie i robimy sobie z
> Dreamlandu klub towarzyski. Do tej pory próbowali¶my tego pierwszego.
A wlasnie w nocy czytalem sobie stary wywiad z Geraltem Gwynbleiddem, ktory wowczas jako namiestnik wprowadzal konstytucje Morlandu glownie po to, by uniknac samowolki, jaka stosowano w innych prowincjach pomimo zapisow prawnych. Czy tak bylo czy nie, nie wiem, ale jakies co najmniej pogloski z przeszlosci istnieja ::).
> ks. E. Krieg, OCO
Dreamland zdaje sie mocno aspirowal do tzw. panstwa prawa. Tak bardzo, ze prawo zaczelo wyprzedzac realne dzialania obywateli.
Trudno wiec sie z ksieciem nie zgodzic ::).
KN Received on Tue 13 Jun 2006 - 04:46:24 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET