Re: [3][dreamland] Z jakiej bajki jest Woody? Bo chyba nie z naszej...

From: <yrogacz_usunto_at_op.pl>
Date: Mon, 12 Jun 2006 13:58:15 +0200


Pozwole sobie troche popolemizowac bo rzeczowa dyskusja o kondycji i przyszlosci Dreamlandu chyba nigdy mnie nie znudzi.

> Z mojej perspektywy (wowczas Dreamland znalem max. 7
>dni) to klotnia nie byla o COS ,lecz DLA CZEGOS. I tym CZYMS bylo
>mozliwie najdokladniejsze zbluzganie interlokutora. Nie widzialem tam
>niczego merytorycznego.

Tak - byly takie dyskusje - kiedy obu stronom zaczynalo juz brakowac argumentow lub tez obie strony byly zniechecone upartym obstawaniem przy swoim przeciwnikow. MNie sie to tez nie podobalo i nie podoba bo atmosfera robi sie na liscie okropna i (dodaje to z cala moca) zupelnie nie odpowiada atmosferze jaka Panuje w Dreamlandzie. Kłotnie na liscie maja to do seibie ze bierze w nich udzial kilka osob i to najbardziej krewkich najczesciej - kilkanascie lub kilkadziesiat ktorym zawdzieczamy wspaniala atmosfere np na czacie i autentyczna spolecznosc za co kocham dreamland (wskazcie mi zabawe internetowa w ktorej mozna byc czlonkiem prawdziwej zywej spolecznosci) jest niezauwazana i mowi sie potem ze Dreamland to hamstwo itd. Dziwi mnie postawa tych ktorzy oceniaja calosc po wypowiedziach jednej lub dwu osób. Z drugiej storny jezeli oczekuje sie ze Dreamland to bedzie grupa ludzi kochajacych sie ponad wszytsko, grzecznie ulozonych a juz najlepiej ajacych takie same poglady to zapraszam spowrotem do przedszkola - zawsze beda indywidua, klotnie i podzielone zdania. Ja widze wiecej kreatywnych ludzi niz pieniaczy. Ci ktorzy nic nie robia i z nikim nie utrzumuja kontaktow nie maja okazji oceniac spolecznosci inaczej niz przez wypowiedzi MNIEJSZOSCI na liscie.

> A dzis uwazam, ze zorientowac sie i wyrobic sobie wlasne
>zdanie moze tylko ten ,ktory poprzez rozmowy ze starszymi mieszkancami
>sam zbuduje sobie obraz tej sytuacji i pozna co najmniej dwie
>,rozniace sie wersje.

Zgadzam sie - ale nie idzie juz o ocene secesji przeciez - ja w kazdym rzie nie zamierzam tego rozgrzebywac bo nie ma sensu tak naprawde - wypominanie najczesciej zaczyna sie w zlosci. Chodzi o to co kto teraz i jak.

>> P.S.
>> Slyszalem ze od zawsze istnialy w KD osoby ktore mowily ze Dreamland
>sie sypie... czyli pod pewnymi wzgledami nic sie nie zmienilo - ciagle
>jstesmy na skraju przepasci.
>
>Uogolnia Pan i - moge sie mylic ,ale tak teraz mysle - probuje
>zmieniac temat.

Hmm... nawiazywalem do narzekan osob mowiacych o wielkim kryzysie i rychlym upadku KD. Jezeli uwaza Pan ze zmienilem temat to prosze powiedziec do czego mam wrocic a chetnie wroce. Jeszcze jedno o narzekaniu - nie wiem jak to jest, ze najwiecej narzekaj Ci co nic nie robia (z roznych pobudek) - mam nadzieje ze wiele sie nie pomyle jesli na liscie malkontentow umieszcze Woodego i Albona - jak cos nie dziala dobrze, to nie omieszkaja o tym wspomniec, ale sami nie maja czasu ani checi czegos naprawiac, budowac itd.

>Porazka jest siedziec z kamienna mina zapatrzonym w przeszlosc i mowic
>"Alez nie ,wszystko jest OK".

Nie znam takich osób. Znam osoby ktore siedza z kamienna mina zpatrzone w przeszlosc i mowia "ehh.. wtedy to bylo a teraz jest do niczego". Wsrod osob ktore aktywnie pracuja nad tym zeby bylo lepiej - kazdy na miare swoich mozliwosci czasowych i umiejetnosci wiele sie mowi o potrzebie poprawy i o sposobach na jej osiagniecie. Tym bardziej bola zarzuty ze nikt nic nie robi i zaslania sie mowieniem ze jest dobrze. Poniewaz z natury jestem optymista to nigdy nie dolacze do narzekajacych na sytuacje w Krolestwie. Moge wymienic 100 słabych punktow i 10 dobrych, a do tego pewnie z 50 takich nad ktorymi trwa praca i z ktorymi wiaze nadzieje. A poniewaz widze ze sie pracuje wiec nie powiem ze Dreamland upada. Dodam, ze szczegolnie dziwnie czyta mi sie wytykanie słabych stron Dreamlandu przez obywateli lub sympatykow panstw w ktorych praktycznie nic sie nie dzieje - sugerowalbym robienie porzadku na wlasnym podworku. Kryzys dotyka wszystkie panstwa wirtualne - dlatego ze zmienia sie mentalnosc ludzi ktorzy szukaja rozrywki w intrnecie. Prosze wskazac mi panstwa ktore wyraznie maja sie dobrze i na ktorych mozna sie wzorowac a pojade tam w odwiedziny i bede podpatrywal jak rzadzic zeby bylo dobrze (nie kpie sobie - wierze ze gdzies takie sa - moze nawet scholandia czy sarmacja - nie jestem tam obecny wiec nie moge tego ocenic - dlatego oczekuje ze ktos z madrych doradzaczy mi pomoże).

Pozdrawiam
YR Received on Mon 12 Jun 2006 - 15:16:19 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET