Ale mam prawo tak uwazac, chocbym i trwal w blednym przekonaniu, nieprawdaz? ::)
> Niewatpliwie Dreamland i dreamlandczycy sa inni ale glupcem bylby
ten ktory rządałby by nic się nie zmieniało.
Zgadzam sie.
> Nie wiem czy Dreamland jest gorszy czy lepszy - ale wiem ze jest
baaardzo inny i jedni beda wolec ten a inni tamten.
Z pewnoscia.
> Powiem tak - znam wielu ludzi ktorzy robia naprawde dobra robote dla
Dreamandu. Wiekszosc z nich nie odzywa sie na tej liscie - zwlaszcza w
takich durnych klotniach.
> Wiem ze jestem nieobiektywny ale nie przypominam sobie by jakas
klotnia wieksza nie zostala zainicjowana przez Luka Woodego.
Znaczy, ze ma Pan slaba pamiec...
Dodam tez, ze chyba cos nie jest do konca tak, jak byc powinno skoro jedyny obywatel KD, ktory jest poslem, jak dlugo IP istnieje (w zartach czy na serio) podejrzewa, ze Luke Woody to agent Rzadu dzialajacy, by zatuszowac niewielka aktywnosc. Ja co prawda sie pod tym nie podpisze ::)) [choc, idac Pana tropem, mam o wiele mniej informacji i doswiadczenia, anizeli Pan Albon], ale z cala pewnoscia moge rzec, ze to dzieki Luke'owi Woodiemu na liste Dreamlandu trafiaja dziesiatki postow. W tym i moich. Pana rowniez ::).
Coz zatem innego pobudza do dyskusji? Bo moze i ten Dreamland jest inny, lepszy lub gorszy. Dla ogol nie nam to osadzac, osadzac to nam dla siebie ,ale z tego ,co wiem ,dawno temu aktywnosc byla wyzsza i stala na innym poziomie (nie idzie mi tu o lata posuchy, ktore nastapily pozniej ,oczywiscie).
> Pan jest bardziej obiektywny - jezeli sie myle prosze mi przypomniec
o co sie zaciekle dreamlandczycy klocili nie prowokowani przez
wywrotowców z zewnatrz.
Bardziej obiektywny? Nie sadze ::).
Ale chyba idzie o inne podejscie do secesji ,prawda? Jezeli nie ,to
mnie Pan poprawi.
O co sie klocili? Z mojej perspektywy (wowczas Dreamland znalem max. 7
dni) to klotnia nie byla o COS ,lecz DLA CZEGOS. I tym CZYMS bylo
mozliwie najdokladniejsze zbluzganie interlokutora. Nie widzialem tam
niczego merytorycznego. Przypominam sobie zas wystapienia mlodych
rowniez obywateli. Marty Roe (dzis juz chyba nieistniejacej w KD),
ktora jednym postem nawolala do spokoju i normalnosci (nikt jej nie
zbluzgal, nikt nie posluchal). I Sykstusa Boruty (ktory raz jest ,raz
go nie ma ,wiec nie wiem ,czy teraz jest aktywny), ktory majac wowczas
malo informacji stanal po stronie Krola ,bo ufal ,ze tak wlasnie
zrobic nalezy.
Wowczas mlody obywatel nie mial mozliwosci zorientowac sie o co
chodzi. A dzis uwazam, ze zorientowac sie i wyrobic sobie wlasne
zdanie moze tylko ten ,ktory poprzez rozmowy ze starszymi mieszkancami
sam zbuduje sobie obraz tej sytuacji i pozna co najmniej dwie
,rozniace sie wersje.
I do tego zachecam. Ja sie staralem, chcialem to nawet kiedys spisac ,bo bylem w tym sporze absolutnie bezstronny (sila rzeczy ::)) i pewnie mialbym szanse napisac to "bardziej obiektywnie". Zapisow tych i innych wydarzen historycznych bardzo brakuje. W zasadzie brakuje historii od 2002 roku. Choc moze to i dobrze...
>
> Pozdrawiam
> Yelonek wicehrabia Rogacz
>
> P.S.
> Slyszalem ze od zawsze istnialy w KD osoby ktore mowily ze Dreamland
sie sypie... czyli pod pewnymi wzgledami nic sie nie zmienilo - ciagle
jstesmy na skraju przepasci.
Uogolnia Pan i - moge sie mylic ,ale tak teraz mysle - probuje zmieniac temat. Moim zdaniem nie jest porazka przyznac sie ,ze trzeba w cos wlozyc wiele pracy ,bo nie jest juz takie ,jakie byc powinno. Porazka jest siedziec z kamienna mina zapatrzonym w przeszlosc i mowic "Alez nie ,wszystko jest OK".
I nie idzie mi o to ,by z radoscia stwierdzic "Ha! Dreamland ma sie zle" *tutaj diabelek w oczach* ::). Idzie o to ,ze wizja bardzo wielu ludzi utracila i na wizji, i na ludziach.
Pozdrawiam serdecznie,
KN
Received on Mon 12 Jun 2006 - 04:24:04 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET