YR: Ari juz wspominal o posadzie burmistrza - ja dodam cos od siebie. Na poczatku mojego urzedowania w Furlandii uruchomilem program START majacy stworzyc pomoc dla nowych obywateli. Inicjatywa nie umarla - czołga sie powoli do przodu. Pan Woody raczył na liscie nadmienic zeby i jego objac tym programem - odebralem to jako nabijanie sie z mojego pomysłu i niewiare w jego powozdzenie - mimo wszytsko jednak odpowiedzialem najzupelniej powaznie. Zapytalem Pana Woodego co potrafi i czym sie interesuje oraz jaka prace moge mu zaproponowac bez bycia posadzonym o probe przekupstwa = do dzis zadnej odpowiedzi...
>czy Tobie by
>sie chcialo z wlasnej woli cos robic? Watpie.
YR: Byc moze Cie to zdziwi alr wszystko co robie dla Dreamlandu robie z własnej woli (szok! - nikt mnie nie błagał na kolanach żebym cos konstruktywnego robił). Robie bo lubie, jak przestane lubic , przestane robic.
>Dreamland kreci cos z
>podstawowka, a nie latwiej byloby napisac jedna prozbe do Eryka aby
>udostepnil swoj system? albo do Morfeusz ktory ma jeszcze inny GOTOWY system
>podstawowki? Niby dlaczego nie? Duma?
YR: Osobiscie nic nie wiedizalem o zadnym systemie Eryka. Czy duma? Pewnie tak - skoro Eryk co kila tygodni pisze ze Deamland sie sypie, jest nieudolnie rzadzony itd to jakos nie mam checi dawac mu satysfakcji.. apropo dumy - dlaczego Solardia nie chciala polaczyc sil z Uniwersytetem Krolewskim?
> Cos w tym musi byc, bo skoro rok temu Eryk sobie
>poszedl, a do dzisiaj nic nowego nie powstalo, KSI zapowiadalo conieco i
>chyba nic nie zrobili takiego godnego uwagi. Sam wiem jak ciezko jest
>dokonczyc pewne projekty, i rozumie KSI.
YR: Wiem ze KSI pracuje i sprawy ida do przodu, co nieco juz testowalm - nie mnie oceniac czy tempo jest wolne czy szybkie. Jedno jest pewne - Eryk zrobilby to szybciej i lepiej - niestety tak sie sklada ze swego czasu zawiodl zaufanie ktore w nim pokaldano i nie powinien sie teraz dziwic ze maja go tu za nic - po prostu nikt nie lubi ciosow w plecy.
>Proponowalem Premierowi swoja
>pomoc, chyba o tym zapomnial, mowilem mu rowniez ze Eryk tez pomoze, jak
>tylko ktos go poprosi o pomoc.
YR: Uwaga j.w.
Przed secesja mialem z Erykiem tylko jedno spiecie, poza tym bardzo szanowalem go za to co robi.
Z Toba sie nie dogadywałem - ze wzgledu na Twoj styl bycia a nie merytoryczne sprawy - staralem sie dla dobra piwonii byc maksymalnie obiektywnym ale mowilem Morfeuszowi chyba z 10 razy zeby Cie hamowal bo moja cierpliwosc ma sie wykonczeniu.
Sprawa secesji pokazala niektore osoby w zupelnie nowym swietle...
>A teraz tak polserio, polzartem:) A dajcie cos Erykowi do roboty bo jak nic
>nie robi to najwidoczniej mu sie nudzi i zaczyna zrzedzic:) Jak czym sie
>zajmie to moze przestanie sypac (jak to mowicie?) "otrembami"?
YR: Ja mu juz nic nie zaproponuje - znowu mne wysmieje albo zignoruje - mam nadzieje ze sie jednak znajdzie jakis odwazny sprobuje.
>Pozdrawiam
>Bogusj
Pozdrawiam
Yelonek wicehrabia Rogacz
P.S
Co do bycia kolesiami - jestem za. Wiem ze wiele osob ma z Toba dobre kontakty, nie wiem jak jest z Woodym - nikt sie nie przyznal. Ja z Woodym/Erykiem juz nie dyskutuje bo nigdy nie raczyl konkretnie odpowiadac na moje uwagi.
Mysle ze wszystko byloby ok (nawet narzekanie Woodego) gdyby znal granice i nie opowiadal takich bzdur:
- wladze Dreamlandu nie licza sie z mlodymi obywatelami tylko wszystkich maja gdzies - władze Dreamlandu falszuja historie - władze Dreamlandu "kieruja dyskusje na inne tory kiedy temat zaczyna byc niewygodny"
Wiecie co.. czuje ze po prostu mowimy innymi jezykami. Dlatego nie ma sensu zebym sie tu produkowal - jak ktos chce znac moje zdanie w sprawach to prosze na priv. Nie zamierzam wiecej komentowac wybrykow Woodego nawet jak bede uwazal ze ktos powinien prostowac bzdury ktore wypisuje. Robie kilka rzeczy w Dreamandzie ktore lubie i niezle mi wychodza i tym sie zajme - miłego opluwania sie (Ci co pluja to wiedza ze to do nich, a reszty ta uwaga nie dotyczy). Received on Sun 11 Jun 2006 - 14:55:49 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET