> Z jednej > strony jak ktoś jest wobec pana miły i uprzejmy, przyjaźnie się
pan odnosi
> Aha, tak z innej beczki: jestem obywatelem KD od niedawna więc nie wiem co
> i ile pan zrobił dla Królestwa. Ale faktem jest też że nikt nikogo do
> niczego nie zmusza, więc krzyczenie potem w postach: 'ja to zrobiłem!',
> 'bądźcie wdzięczni!', 'należy mi się!' i rzeczy w tym stylu uważam za coś
> zupełnie nie na miejscu.
Jest na miejscu, ja od Pana tego nie wymagam, wymagam tego od kilku wysoko
postawionych osób, i nie na zasadzei ,że mają mnie lizać po piętach, NIE.
Wymagam odrobiny szacunku i zapewnienia przestrzegania moich praw,
wynikających z realnych ustaw. To tak wiele, a może za wiele jak na
dreamland?
Nota bene , pamiętam te osoby z czasów gdy byłem szefem KSI i stawiałem
dreamland na nogi - mało mi bez mydła nie właziły. Dziś są hipokrytami,
uważają, że wszystkie rozumy pozjadały. Temu sie właśnie przeciwstawiam -
hipokryzji.
Luke woody Received on Sun 11 Jun 2006 - 11:22:45 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET