> Straszenie mieszkańca Dreamlandu kodeksem karnym innego państwa (z którym
> Dreamland na dodatek nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych, z tego co mi
> wiadomo, nie ma chyba ambasady RP w Dreamlandzie i vice versa) jest co
> najwyżej zabawne/w złym guście/namiastką szaleństwa, ale nie jest chyba
> nawet wykroczeniem w rozumieniu przepisów prawnych Dreamlandu.
Ja nie straszę, lecz ostrzegam i nie obywatela Dreamlndu lecz obywatela Rzeczypospolitej Polskiej. Jakby Pan nie zauważył, to raczę zwrócić uwagę na fakt, że Pan Estricher przesedł w dyskusji na poziom bardziej realny. zaczął używać realnych imion i nazwisk. Wyszedł tym samym poza ramy Dreamlandu - świata wirtualnego. Wkroczył na teren realny - tym samym przyjął zasady realnegho świata. To wszystko.
Elkore Salutas
Luke Woody Received on Sun 11 Jun 2006 - 05:12:41 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET