> Osobicie nie może pan zakazać, żdenmu obywatelowi dostęptu do listy
> dykusyjnej bez wyroku sšdu, gdyż nie naruszyłem żadnego punktu regulaminu
> tejże.
Heh, wie pan jak to jest, każdy jest winny, trzeba tylko znaleźć odpowiedni paragraf.
Osobiście jestem przeciw usuwaniu kogokolwiek z LDKD. W tym i pana LW, bez względu na to jak bardzo mu się pomieszają rzeczywistości. Powód jest prosty: ponowne zapisanie się na LDKD pod inną tożsamością jest bardzo proste. Usunięcie pana LW, jak i kogokolwiek innego nie rozwiązuje trwale sytuacji, co najwyżej odsuwa sprawę o kilka kliknięć. Poza tym faktycznie pan LW nie popełnił przestępstwa, więc nie ma ku usunięciu powodów. Straszenie mieszkańca Dreamlandu kodeksem karnym innego państwa (z którym Dreamland na dodatek nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych, z tego co mi wiadomo, nie ma chyba ambasady RP w Dreamlandzie i vice versa) jest co najwyżej zabawne/w złym guście/namiastką szaleństwa, ale nie jest chyba nawet wykroczeniem w rozumieniu przepisów prawnych Dreamlandu. Pan LW daje przed nami popis oderwania od wirtualnej rzeczywistości, rzeczy niespotykanej na skalę światową i v-światową. Bądźmy mu wdzięczni, być może właśnie wyświadcza nam przysługę, uwieczniając Dre
amland
jako państwo w którym wszystko jest możliwe.
Na koniec - proponuję zakończyć ten wątek. Żadna ze stron nie ustąpi, widać to gołym okiem. Wzajemne waśnie są ciekawe do pewnego momentu. Ten moment minął jakieś 10 komentarzy temu, +-2.
Z poważaniem
Adam de Nerve
--Received on Sun 11 Jun 2006 - 04:51:09 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET