Uważam, że za każdą fikcyjną osobą kryje sie realna osobowość. I mimo
2wszystko ta realność ma wpływ na wirtualność. O ile niektórzy mają zdolność
oddzielania rzeczywistości od fikcji, to w przypadku pana estreichera się to
nie sprawdza. Zapędził się biedak w oczeranianiu wszystkich wokół do tego
stopnia, że zaczął używeać rwalnych imion i nazwiskik. Tu nie ma wybaczenia.
Skoro nazwya realne osby głupcami - nieznając ich i nie mogą dowieść swojej
racji - popełnia realny czyn z art.212. Kodeksu kranego - tak tego realnego
kodeksu karnego.
chciałbym tu przestrzec wszystkic podobnych Estreicherowi - co virtualne to
virtual;ne, co zaś realne to realne. Nie można mieszać tych spraw. Gdyż
dojdziemy do absurdalnych wnisków, takich do jakich doszedł Estreicher.
Eryk Forysiak (Luke Woody) stworzył dreamland od zera.Tak własną pracą go
stworzył takim jaki on dzisiaj jest, stworzył 90 % systemów, z których
dreamlandczycy korzystają. To , że dzisaj jest obecny na liście jest tylko i
wylącznie kontrolą jego praw materialnych wynikających z ustrawy o prawach
autorskcih. Wlodarze Dreamloandu mają w głębokim poważaniu realne prawa
autorskie, z własności intelektualnej korzystją w wygodny dla siebie sposób.
Wracając do meritum sprawy, do końca nie da się oddzielić osób realnych od wirtulanych, z tym każdy uczestnik tej zabawy musi się liczyć, musi się liczyć równiez z tym, że każda zabawa ma swoje granice i swoich twórców, do kŧórych należy własnpość intelektualna.
Luke Woody Received on Sat 10 Jun 2006 - 12:03:35 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET