Re: [dreamland] Luke i jego nowy pomysł.

From: Luke Woody <luke_woody_usunto_at_furlandia.net>
Date: Sat, 10 Jun 2006 20:51:26 +0200


Dnia sobota, 10 czerwca 2006 18:47, Estreicher napisał:
> ----- Original Message -----
> From: "Luke Woody" <luke_woody_usunto_at_furlandia.net>
> To: <dreamland_usunto_at_yahoogroups.com>
> Sent: Saturday, June 10, 2006 4:34 PM
> Subject: Re: [dreamland] Luke i jego nowy pomysł.
>
> >Widzę, że ma pan zludną nadzieję na pozostanie anonimowym w sieci.
>
> Ależ skąd! Ustalenie mojej (zwraca się Pan do mnie - gracza, jak rozumiem)
> realowej tożsamości nie jest żadnym problemem... podejrzewam, że wystarczy
> wpuścić w googlownicę adres mailowy, którego używam w Dreamlandzie.
> Zresztą, wystarczy naprawdę łądnie poprosić - niektórzy w KD mają nawet mój
> realowy numer telefonu.
>
> Jednakowoż prosiłbym o nie utożsamianie mojej realowej osoby z kreowaną w
> KD postacią Marcusa Estreichera, mieszkańca prowincji Webland. Chciałbym,
> by zdał Pan sobie sprawę, że bierze udział w pozoracji, grze - wypowiada
> się Pan na forum fikcyjnego państwa, dyskutuje z postaciami będącymi
> mieszkańcami fikcyjnych krain. Czy Pan nie dostrzega różnicy między
> postacią Eryka/Luka Woody'ego ex-księcia Furlandii, uczestnika rebelii,
> uczestnika wyprawy morskiej mającej na celu założenie nowego państwa, a
> osobÄ… urodzonego w 1969 w Strzelinie Eryka Forysiaka, obywatela RP,
> pracownika UMiG Borów i mieszkańca tejże gminy?
Troszkę wywiad szwankuje ale cóż.
> Jeśli Pan nie dostrzega tej
> subtelnej różnicy - to NAPRAWDĘ powinien Pan się leczyć albo przynajmniej
> dać sobie spokój z zabawą w Dreamland. I to nie jest żadna złośliwość,
> niewybredny żart - tylko w 100% poważna wypowiedź.

Powiem tak. Nie ja zacząlem mieszać realne zycie z v-śiwatem to pan sobie pozowlił na pewne złośliwościo w powiązaniu z imionami i nazwiskami - tymi realnymi. To tyle w tej kwestii. Osobiście nie wstydzę się tego kim jestem i co robię - realnie - ponieważ to co robię robię dobrze w zgodzie z realnym prawem. Realnie nie mam sobie nic do zarzucenia. Jestem trybikiem w machinie demokracji - to wszystko.
Jednakże, tu proszę pana o uprzejmą uwagę, kazða gra i zabawa ma swoje granice. W ostatnich postach pzowliłeś pan sobie szargać realne nazwiska pewnych osób - więc jak pan sądzi, jak ja mam postąpić ? Pozwolić na szarganie mojej realnej opiniii poprzez rzucanie kalumni ? Ma mnie pan za jakiegoś gnojka, któremu wolno imputować wszystko co stworzone czy też nie ?
o tego pańsikie wypowiedzi się sprowadzały, dlatego też pod ostanim listem podpisałem sioę realnym imieniem i nazwiskiem - właśnie dlatego aby mieć argument przed reralnym prokuratorem. Dziś Pan nie może powiedzieć, że jestem, tylko i wyłącznie osobą fikcyjną. Jestem osoba z krwi i kości - w przeciwieństwie do Pana, który nie ma cywilnej odwagi przedstawić się. Może Pan się ukrywać za maska Estreichera, osobiście mnie toi ani pali ani ziębi, jednak doi czasu. Naruszy Pan moje dobra osobiste a zostanie Pan namierzony i sprawiedliwie realnie osądzony. Dziś wszyscyw w Dreamnlandzie wiedzą , że dreamlandzki luke woody jest tożsamy z realnym Erykiem Forysiakiem, rzycanie kalumniami na każde z nich rówan się sprawą w prokuraturze. M oże się pan z tego śmiać, jednak ja się nie cofnę. Znam przypadki, że naruszenie dóbr osobistych na forach zakończyóo się postępowaniem sądowym.
I tu guzik mnie obchodzi czy ma Pan lat 10 (może mniej ) czy też 100 reakcja moja zawsze bedzie jednoznaczna.
Chciałbym również panu przypomnieć, czy może uświadomić, że zrobiłem dla Dreamlandu wi ęcej niż Pan przez całe swoje zycie. Wyciągnąłem dreamoand z krawędzi przepaści. Do dziś korzysta on z mojej własności intelektualnej. I to że pozostaję na tej liście jest tylko i wyłącznie dbaniem o intersy wynikające z mojej własności intelektualnej. Prosto mówiąc, gdyby nie ja i mojha praca to dziś dreamlandu by nie było. I zanim pan coś "mądroge" powiesz -zastanów się pan kilka razy nad konsekwencjami swych słów.
Odnosząc się do pańskich słów o pozoracji - każda gra ma swoje granice - pańską manierą w tej grze stało się obrażanie wszystkich wokół, w ostatnich postach postanowił pan używać nawzwisk realnych, więc jak to jest ? Gra pozorów czy realna rozgrywaka o nie wiem o co? Na takie diktum, moja odpowiedź jest jedna - prokurator - z tym wszyscy się chyba zgodzą.
Dopóki w kręgu pańskich działń był bogusj i luke woody - to jest wszystko ok. Postacie niematerialne , stworzone dla potzreb gry. Jednak pan zaczął uzywać nazwisk realnych - pańska wola, ja się dostosuję- nie ma problemu ( mi w to graj)
O tym czy dostrzegam różniecę miedzy osobami - dostrzegam- miałem zawsze do tych tożsamości pewien stosunek mówiąc delikatnie humorystyczny. Jednak gdy ktoś zaczyna łączy te postacie z moją osobą realną ( choćby tylkko na zasadzie domniemania) to przepraszam bardzo, przekroczył granice zabawy. mam prawo domn iemyweać, że każde słwo wypowiedziane przeciwko osobie fikcyjenej dotyka osoby realnej. W tym przypadku nie ma mojego pobłażania. Realnie jestem osba zbyt poważna, aby pozwolić sobie na głup[ie uwagi .

Kończę te dywagacje, mając nadzieję, że choć odrobinka trafiła do Pana wiadomości.

Elkore Salutas

Luke Woody Received on Sat 10 Jun 2006 - 11:56:10 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET