Jeśli dobrze pamiętam sprawę, chodziło o prawdziwe oszustwa. Tzn. niektóre przedmioty w takich grach (jakieś ekstra bronie itp.) po prostu się kupuje za całkiem realne pieniądze. A gra, jak to gra - miewa cheaty, kody, niektórzy próbują ja zahakować. I o ile pamiętam dochodziło do sytuacji, w których ktoś naprawde ukradł komuś przedmiot mający realną wartośc pieniężną - tyle, że był to przedmiot wirtualny i użyteczny wyłącznie w grze. I rzeczywiście poszkodowany może mieć w takiej sytuacji kłopot, kiedy musi zgłosić na policji kradzież miecza dwunastego stopnia dającego +6 ofensywy dla całego garnizonu :-)
A propos, przypomina mi się relacja polskiego internauty, który został oszukany na Allegro - zamiast komórki dostał pocztą cegłę. Zgłosił się na policję, a policjant spisujący protokół spytał: dobrze, więc gdzie popełniono przestępstwo? W Internecie - odpowiada tamten. A gdzie ten Internet? Nie było sposobu, żeby policjantowi to wyjaśnić. On ma w protokole rubrykę na miejsce popełnienia przestępstwa i musi wiedzieć, w jakim to miejsce leży województwie. Ostatecznie jako miejsce popełnienia przestępstwa wpisali adres siedziby firmy Allegro :-)
> Pozdrawiam,
> Marcus Estreicher
Paweł Received on Sat 10 Jun 2006 - 07:09:34 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET