> Zgadzam sie z Panem Estreicherem.
> W chwili obecnej moge przygotowac dowolny projekt ustawy - wprowadzajacy
> niedemokratyczne mechanizmy a poslowie zaglosuja nawet bez czytania.
eee bez przesady niektorzy czytaja, inni czasem pytaja jak glosowac itd i raczej wiekszy przekret by nie przeszedl.
> Moglbym nawet wprowadzic takie zapisy ktore zmienia ustawe o IP tak by IP
> mogla byc rozwiazana przez Krola - co byloby zamachem na demokracje a nasz
> wyznacznik demokracji zwany IP zamachalby rekami i wszystko przejdzie - bo
> komu sie chce czytac ustawy?
Ooo to napewno nie zadnych zamachow na IP i na demokracje. Ale na wakacje mozna sprobowac jak bedzie 1-2 poslow ;)
> Uwazam ze w chwili obecnej na strazy demokracji stoi Krol a IP w obecnym
> kszta³cie jest dla niej zagrozeniem.
Powiem szczeze Krola to wogole nie widac- ja czasem sie zastanawiam kilka sekund kto jest Krolem u nas :) U nas nie jest problemem IP ale brak koordynatora dzialan, brak motywujacego ...kiedys to robil Krol teraz nie robi - ja nie mowie ze to zle z jego strony bo to nie jego zadanie (choc troche tak) ale mozna kogos wyznaczyc itd i wtedy mialo by to wszystko (czyt. zycie tutaj) sens. A tak stagnacje, przyzwyczajenie , nuda itd
Pozdrawiam Albon Received on Wed 07 Jun 2006 - 02:24:41 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET