Gdyby takowa była, to byłaby także zwyczajnie nudna. :-]
>Że można wiele zdziałać - nie ulega wątpliwości. Czy istnieje wola do
>takich działań, to już inna kwestia. O ile wierzę w taką wolę po stronie
>WE, to nie podejrzewam, by WE mógł podejmować działania wbrew lub mimo woli
>władz Sarmacji... Czy WE ma jakieś konkretne plany poprawy wzajemnych
>stosunków? Na przykład w kwestii podniesionej przed chwilą przez sir
>Mirochę?
>
Mam, można by rzec, pewien koncept co do sprawowania
funkcji ambasadora, a mianowicie mam zamiar wykorzytywać
moje wpływy, żeby wpływać w miare możliwości na rząd i
przekonywać osoby kierujące polityką zagraniczną do
podejmowania działań mających na celu poprawienie
stosunków pmiędzy naszymi panstwami. Oczywiście jesli
powstałby rząd antydreamlandzki, to takim lobbingiem
niczego bym nie działał, jednak to raczej nam teraz nie grozi
i jeśli sprawdzą się moje oczekiwania co do wyniku wyborów,
to zapewniam, że ze strony Sarmackiej chęć ocieplenia
kontaktów będzie.
Pozdrawiam,
Krzysztof bnt. Bojar
Received on Tue 06 Jun 2006 - 02:24:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET