i po spotkaniu

From: Yelonek Rogacz <yrogacz_usunto_at_op.pl>
Date: Mon, 5 Jun 2006 10:20:33 +0200


Hej,

Kto był ten wie, a kto nie był niech żaluje. Spotkanie Pod Morskim Baranem było bardzo sympatyczne, nie było zbyt tłoczno, ale też nie barkowało wesołych kompanów do żartów i do rozmowy. Pojawiło sie wiele dreamlandzkich znakomotości (trochę sie Panowie prominenci musieli hamować ze względu na kręcących się pomiędzy ławami i przypatrujących im sie bacznie dziennikarzy brukowców) ale także całkiem nowe osoby, które dopiero Dreamland poznają. W pewnym momencie pojawiły sie tez Kolorowe Kredki (podobno z Natanii). Atmosfere psuła nieco grupa podpitych meneli wołająca od czasu do czasu z rogu sali "za-tańcz na sto-le! za-tańcz na sto-le!" ale ogólnie można było ich ignorować i cieszyć się inteligentna rozmową w wyśmienitym towarzystwie. Osobiście nie mam czasu na zbyt czeste spotkania tego typu (tradycyjnie impreza przeciagnęła sie do północy - aż strach pomysleć co by było gdyby spotkanie było w sobotę i nikt nie musiał wstawać na drugi dzień) wiec nie mogę obiecać, że pojawię się na następnym ale naprawdę będę się starał - bo warto.

Pozdrawiam
Yelonek wicehrabia Rogacz Received on Mon 05 Jun 2006 - 01:21:33 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET