Witajcie,
Przysłuchuje się tej dyskusji i postanowiłem, że się włączę do niej po raz
drugi. Słowem wstępu chciałbym zaznaczyć, iż jestem abstynentem i wręcz nie
nawidzę alkoholu. Proszę mnie też nie obrażać mówiąc "... ludzie, którym
alkohol wyżarł mózgi ..." Na samym początku przyłączyłem się do tej dyskusji
ze swoim głosem aprobaty, ale dlatego, że nie lubię ograniczeń. Cała ta
dyskusja nie dotyczy tego czy ktoś ma bądź nie ma problemu z alkoholem
chodzi tutaj tylko o samą idee zakazu. Ja wiem, że nie ma człowieka, który
posiadałby idealną percepcje i to rozumiem, sam nie mam idealnej, ale akurat
temat ten nie wymaga wielkiego wysiłku intelektualnego. Myślę, że wypowiedź
JKM jest najodpowiedniejszym odzwierciedleniem problemu. Każdy z nas może
wyrażać własne opinie, bowiem taką mamy możliwość, ale prosiłbym o ważenie
słów, którymi Pan się posługuje. Czytając Pańskie wypowiedzi zauważyłem
pewnego rodzaju niesamowitą agresje i brak umiejętności postrzegania i
uszanowania innych racji, co w dzisiejszym świecie bardzo utrudnia
komunikacje z ludźmi. Agresja, która przez pańską osobę emanuje doprowadza,
tak jak teraz, do zniewagi JKM oraz innych osób, które sprawują władzę w KD.
Nie zdziwiłbym się wcale, gdyby ktoś złożył do Sądu pozew przeciwko pańskiej
postawie, która jest naganna i nie przystoi człowiekowi o odrobinie
intelektu oraz nieco większej drobinie kultury.
(-)
Alexander di Meglio
Received on Sat 27 May 2006 - 05:42:07 CEST