RE: [dreamland] co za gownianykraj ... nie Dreamland :)

From: Król Dreamlandu <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Fri, 26 May 2006 23:13:17 +0200


> A cóż wam wszystkim chodzi ?
> Czyżby dreamland bez alkoholu istnieć nie mógł?
> Osobiście wyobrażam sobe te trzy dni bez alkoholu, i osobiście współczuję
> wszytskim, którzy bez alkoholu obejść się nie mogą.
> Tak przy okazji
> oto kto nami rządzi - alkoholicy
> to wszystko nie wymaga komentarza - ludzie którym alkohol wyżarł
> mózgi chcą
> rządzić społeczeństwem, osoby, które nie wyobrażają sobie trzech dni bez
> alkoholu chcą być opinbiotwórczy, uzurpują sobie pełnie praw do
> wszech wiedzy
> i nieomylności.
>
> Luke Woody

Ja się zastanawiam, czy Pan naprawdę wyraża powyżej swoje poglądy, czy plecie jak zwykle tylko po to, żeby być na opak większości? Wydaje mi się oczywiste, że nie chodzi tu o alkohol, ale o zakaz - o to, że władza obraża społeczeństwo i traktuje wszystkich Polaków jak dzieci. Jakim prawem Premier sam pije dziś wino z Papieżem, a wszystkich swoich rodaków uważa za moczymordy, którzy spiją się jak tylko da się im alkohol (do tego najwyraźniej wyszedł z założenia, że Polacy wypijają pod sklepem wszystko co kupią i nie umieją robić sobie zapasów). Mamy wizytę Papieża, który przybył do nas, by szerzyć idee Chrześcijaństwa. Skoro tak, to chciałbym zapytać: czy Pan Bóg zakazał dostępu do jabłka w Raju? Czy postawił wokół niego płot lub taśmę? Nie. Wręcz przeciwnie - Bóg dał człowiekowi wolną wolę i osobiście uważam, że wszelkie działania jawnie występujące przeciw wolnej woli wprost obrażają samego Boga. Notabene to jest kolejny dowód na to, że Bóg jest liberałem i ludziom, którzy mówią źle o liberałach nie powinno się wydawać komunii świętej ;-) W każdym sklepie wisi plakietka mówiąca o tym, że alkohol szkodzi zdrowiu. Ludzie, świadomi konsekwencji, powinni mieć wolność własnego wyboru, w tym także wolność zadecydowania samemu, że z okazji przyjazdu Papieża postanawiają nie pić. Tę wolność wszystkim Polakom odebrano. W imię czego? W imię wmawiania dorosłemu, bądź co bądź Papieżowi, że problem alkoholizmu w Polsce nie istnieje. Mnie to przypomina słynne malowanie trawy na zielono.

(-) Paweł, R. Received on Fri 26 May 2006 - 14:12:17 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET