tak duzo duzo duzo duzo duzo duzo wodki bylo znow...

From: Sted Asketil <sted.asketil_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 13 May 2006 01:45:10 +0100

Urodziny

Dzisiaj są moje urodziny,
Które obchodzę bez rodziny
Daleko, wysoko, wśród manowców
W pokoiku, na wieży hangaru dla szybowców

Zupełnie tu nieźle jest mi,
Organki mi służą do gry.
Na twarzy obeschły już łzy,
Już warg nie zagryzam do krwi.

Niech żyje ziemia!
Niech żyje niebo!
I ty - co rodzisz się - żyj!
Niech żyje ziemia!
Niech żyje niebo!
I ty - pomiędzy tym - żyj!

Jutro raniutko jak ten szczygieł
Wstanę, umyję się, zagwiżdżę,
I zejdę w doliny zaludnione
Roboty poszukać i wdzięcznej narzeczonej.

Jak los będę pukać do drzwi,
Aż wreszcie otworzysz mi ty.
I powiesz: Miły mój, witaj mi!
Tęskniłam tysiąc nocy i dni!

Niech żyje ziemia!


Przykry to dzien
choc radosny powinien byc ten
to juz taki drugi
samotny i bardzo smutny - zygac sie chce...


bez komentarza prosze - upilem sie i tyle

Sted - az wstyd sie podpisywac pod tym wszystkim tym nickiem...

ps. kazdy ma czasami ten gorszy dzien... Received on Fri 12 May 2006 - 17:45:27 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET