Zupełnie tak samo jak Dreamland, ze wspomne o Natanii, Brugii...
W całej sprawie ja mam konkretne zdanie. Tak na prawdę to dyplomacji w tych działaniach nie było wiele albo nawet wcale. To była akcja sarmackiego odpowiednika słuzby bezpieczeństwa (którą w MW kieruję) - akcja wywiadowcza, tyle że jej skutki się przedostały na arenę miedzynarodową. Dlatego też bym nie demonizował całego zajścia i raczej podszedł do tematu jako do wybryku młodego państwa (Surmenii rzecz jasna).
> Pozdrawiam
> Paweł von Gratz
> ZD
>
pozdrawiam
A.B. Keller Received on Sat 06 May 2006 - 01:50:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET