Niezadowoleni (było: Z konstytucji Solardii...)

From: Yelonek Rogacz <yrogacz_usunto_at_op.pl>
Date: Thu, 13 Apr 2006 11:29:21 +0200


Mamy w Dreamlandzie garstke obywateli oraz kilku przyjezdnych z zaprzyjaznionych panstw. Obywatele Dreamlandu udzielajacy sie na liscie sa zadowoleni z zycia w Dreamlandzie a jak przestaja byc to albo apeluja by cos zmienic albo sie wyprowadzaja (sa takie przypadki i to niestety wcale niezadkie) co wydaje sie naturalne - bo nikt w szambie nie lubi siedziec i jak mu zaczyna smierdziec to sie wynosi. Przyjezdni natomiast z wlasnej woli nużaja sie w tych naszych dreamlandzkich fekaliach glosno nazekajac ze jest tu niekomfortowo - co stawia pod sporym znakiem zapytania ich rownowage psychiczna.

Teza 1:
Przyjezdni sa stuknieci. Jezeli chodzi o dyplomatow to oni niestety nie moga sobie ot tak wyjechac gdyz pelnia w naszym kraju misje ale glosne narzekanie na panstwo ich goszczace to co najmniej nietakt - czyli sa to totalni partacze dyplomatyczni i jako tacy powinni zostac szybko ze swoich stanowisk usunieci (bron boze nie przez nasz MSZ ale przez ludzi ktorzy ich do nas wyslali). Moim skromnym zdaniem panstwo ktore wysyla takich "dyplomatow" na misje jest co njmniej smieszne.

Teza 2:
Przyjezdni nie sa stuknieci - siedza tu z wlasnej zlosliwosci bo wiedza ze ich obecnosc i poglady draznia. W zlosliwosc latwiej mi uwirzyc niz w glupote.

Teza 3.
Mozliwe, ze o zgrozo - dzialalnosc przyjezdnych jest celowa - a celem ich jest sabotowanie funkcjonowania naszego Panstwa. Wtedy mielibysmy do czynienia z estreicherowa definicja wojny i trzebaby przedsiewziasc jakies kroki.

Teza 4.
Przyjezdni dostrzegaja problemy dreamlandu i nieodpowiedzialnosc jego wladz i z dobrego serca staraja sie sygnalizowac problem. Otwarta kwestia pozostaje dlaczego konczy sie na krytyce a nie padaja sensowne propozycje zaradzenia sytuacji - obstawiam, ze nie chca wyreczac naszych politykow ale moze tez byc tak ze sami nie maja bladego pojecia jak problemy rozwiazac bo gdyby mieli to rozwiazywali by je tez u siebie (a borykaja sie czesto z podobnymi)

Zanim ktos zlapie mnie za słówka
- nie wszyscy przyjezdni sie na liscie ślinia - Ci ktorzy to robia wiedza ze
o nich pisze - reszta mam nadzieje nie bieze powyzszego do siebie.
- Pana Woodego traktuje jako przyjezdnego bo nijak nie pasuje do definicji
zatroskanego obywatela jakiego zgrywa (wtedy albo by sie wyniosl albo postaral sie cos zaproponowac, a on nawet sie nie sili na wyjasnienie dlaczego widzi problem tam gdzie nikt inny go nie widzi)

Z powazaniem
Yelonek wicehrabia Rogacz Received on Thu 13 Apr 2006 - 02:51:02 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET