Re: Odp: [dreamland] Z konstytucji Solardii...

From: Luke Woody <luke_woody_usunto_at_tlen.pl>
Date: Wed, 12 Apr 2006 16:47:28 +0200


Dnia środa, 12 kwietnia 2006 12:34, Estreicher napisał:
> ----- Original Message -----
> From: "Luke Woody" <luke_woody_usunto_at_tlen.pl>
> To: <dreamland_usunto_at_yahoogroups.com>
> Sent: Wednesday, April 12, 2006 7:52 AM
> Subject: RE: Odp: [dreamland] Z konstytucji Solardii...
>
> >Całą noc mnie męczyło, który to z "huczących na Gadu-Gadu pana Kriega"
> >prześmiewców zostanie wypuszczony
> >Do pohasania sobie na liście dyskusyjnej. I oto proszę, jako pierwszy
> >M.Estreicher. Kto następny ? Wakowski ?
>
> Męczyło to Pana całą noc?
> To Pan większych problemów w życiu nie ma?
> I co Pan rozumie przez "zostanie wypuszczony"... Sugeruje Pan, że
> książę Krieg trzyma kogoś (mnie, Pana Wakowskiego) w klatce (i nie karmi,
> żeby bestia była bardziej zajadła), a gdy tylko zbliży się Woody, Krieg
> otwiera klatkę i rzuca władcze "bierz go!" ? Muszę przyznać, że Pańskie
> wizje stają się coraz bardziej interesujące... Philip K. Dick zrobił na
> swojej chorobie psychicznej fortunę (mam na myśli sławę i uznanie, nie
> wielkie pieniądze), ale, Panie Woody, większości osób w takim stanie zaleca
> się terapię. Pan zaś ani - zdaje się - w żadnej terapii nie uczestniczy,
> ani książek nie pisze...

Szanowny Panie nie czas i nie miejsce na diagnozowanie, a i diagnosta nie ten.

> A teraz szczerze i poważnie: mam nadzieję, że robi sobie Pan po
> prostu - za przeproszeniem - jaja. Naprawdę. Gdybym miał co do tego pewność
> w pełni zrelaksowany mógłbym dać porwać się Pańskiej wyobraźni i humorowi.
> Jednak wciąż nie mam tej pewności. Jeśli wierzy Pan choćby w część tych
> rewelacji, którymi nas Pan tu raczy, jeśli rzeczywiście tak postrzega Pan
> świat i rozumuje w ten sposób... to naprawdę z całego serca polecam Panu
> zrobić sobie przerwę. Może nawet spróbować konsultacji z jakimś
> specjalistą. Nie żartuję w tym momencie.

Ja również przestaję żartować. Próbował mnie Pan obrazić, proszę sobie pogratulować - udało się Panu. Szczęsliwy jest Pan z tego powodu ? Myślę, że bardzo.
Nie mam zamiaru więcej niczego udowadniać, bo nie ma po co. Uważacie , że pozjadaliście wszelkie rozumy i wiedzę całego wszechświat - dobrze, wolno wam - tylko nie dziwcvie się, że jet tutaj tak jak jest.

Luke Woody

PS.

Byłbym zapomniał oczekuję od Pana oficjalnych przeprosin, uraził mnie Pan i to bardzo, o ile wcześniej traktowałem przytyczki w stylu "czego to on się nie naćpał" w formie mało wybrednego żartu, to cytowane powyżej pańskie wystąpienie traktuję w kategoriach osobistej obrazy. Na takie a nie inne postrzebanie przeze mnie Pańskiej osoby , ma całokształt wypowiedzi zaprezentowanych w kilkunastu ostatnich godzinach. Oczekuję zatem przeprosin na tejże liście. Ach, i znowy byłbym zapomniał, moiże sobie Pan świętować i wiwatować, udało się panu obrazić kolejną osobę. Received on Wed 12 Apr 2006 - 07:48:22 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET