>Całą noc mnie męczyło, który to z "huczących na Gadu-Gadu pana Kriega"
>prześmiewców zostanie wypuszczony
>Do pohasania sobie na liście dyskusyjnej. I oto proszę, jako pierwszy
>M.Estreicher. Kto następny ? Wakowski ?
Męczyło to Pana całą noc?
To Pan większych problemów w życiu nie ma?
I co Pan rozumie przez "zostanie wypuszczony"... Sugeruje Pan, że
książę Krieg trzyma kogoś (mnie, Pana Wakowskiego) w klatce (i nie karmi,
żeby bestia była bardziej zajadła), a gdy tylko zbliży się Woody, Krieg
otwiera klatkę i rzuca władcze "bierz go!" ? Muszę przyznać, że Pańskie
wizje stają się coraz bardziej interesujące... Philip K. Dick zrobił na
swojej chorobie psychicznej fortunę (mam na myśli sławę i uznanie, nie
wielkie pieniądze), ale, Panie Woody, większości osób w takim stanie zaleca
się terapię. Pan zaś ani - zdaje się - w żadnej terapii nie uczestniczy,
ani książek nie pisze...
A teraz szczerze i poważnie: mam nadzieję, że robi sobie Pan po prostu - za przeproszeniem - jaja. Naprawdę. Gdybym miał co do tego pewność w pełni zrelaksowany mógłbym dać porwać się Pańskiej wyobraźni i humorowi. Jednak wciąż nie mam tej pewności. Jeśli wierzy Pan choćby w część tych rewelacji, którymi nas Pan tu raczy, jeśli rzeczywiście tak postrzega Pan świat i rozumuje w ten sposób... to naprawdę z całego serca polecam Panu zrobić sobie przerwę. Może nawet spróbować konsultacji z jakimś specjalistą. Nie żartuję w tym momencie.
>Luke Woody
Pozdrawiam
M.Estreicher
Received on Wed 12 Apr 2006 - 03:49:02 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET