Re: Odp: [dreamland] Z konstytucji Solardii...

From: Estreicher <marw3_usunto_at_op.pl>
Date: Wed, 12 Apr 2006 12:34:59 +0200

>Całą noc mnie męczyło, który to z "huczących na Gadu-Gadu pana Kriega"
>prześmiewców zostanie wypuszczony
>Do pohasania sobie na liście dyskusyjnej. I oto proszę, jako pierwszy
>M.Estreicher. Kto następny ? Wakowski ?

    Męczyło to Pana całą noc?
    To Pan większych problemów w życiu nie ma?     I co Pan rozumie przez "zostanie wypuszczony"... Sugeruje Pan, że książę Krieg trzyma kogoś (mnie, Pana Wakowskiego) w klatce (i nie karmi, żeby bestia była bardziej zajadła), a gdy tylko zbliży się Woody, Krieg otwiera klatkę i rzuca władcze "bierz go!" ? Muszę przyznać, że Pańskie wizje stają się coraz bardziej interesujące... Philip K. Dick zrobił na swojej chorobie psychicznej fortunę (mam na myśli sławę i uznanie, nie wielkie pieniądze), ale, Panie Woody, większości osób w takim stanie zaleca się terapię. Pan zaś ani - zdaje się - w żadnej terapii nie uczestniczy, ani książek nie pisze...

    A teraz szczerze i poważnie: mam nadzieję, że robi sobie Pan po prostu - za przeproszeniem - jaja. Naprawdę. Gdybym miał co do tego pewność w pełni zrelaksowany mógłbym dać porwać się Pańskiej wyobraźni i humorowi. Jednak wciąż nie mam tej pewności. Jeśli wierzy Pan choćby w część tych rewelacji, którymi nas Pan tu raczy, jeśli rzeczywiście tak postrzega Pan świat i rozumuje w ten sposób... to naprawdę z całego serca polecam Panu zrobić sobie przerwę. Może nawet spróbować konsultacji z jakimś specjalistą. Nie żartuję w tym momencie.

>Luke Woody

Pozdrawiam
M.Estreicher Received on Wed 12 Apr 2006 - 03:49:02 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET