Re: [dreamland]Odejście

From: Matylda de Marcius <matylda_de_marcius_usunto_at_o2.pl>
Date: Sun, 9 Apr 2006 17:54:52 +0200


Witam( po raz kolejny, może ostatni, ale napewno)serdecznie.

Czytając wszystkie maile od Państwa zastanawiałam się nad jednym. Pisać, nie pisać. Z jednej strony poczułam ulgę pisząc pożegnalnego maila. Z drugiej oderwała się jakaś cząstka mnie. Ten rok był szczególny. Bardzo miło spędziłam tu czas. Z początku czułam się doceniana, bo mój zapał był ogromny. Teraz faktycznie trochę przygasł, choć cały czas starałam się, by nie było dnia, w którym nie byłoby czegoś do zrobienia. Żyłam ze świadomością, że coś jednak ode mnie zależy. Ale teraz, kiedy od jakiegoś czasu jestem(??) Marszałkiem IP łapię się na tym, że mam z tym tyle problemów, że czasem już mi głupio prosić o pomoc. To też jest powód. Nie ukrywam tego, że w świecie realnym jestem młodą osobą, bo mam dopiero 16 lat i może dlatego nie dorosłam jeszcze do tego psychicznie. Cieszę się, że tyle osób obdarzyło mnie zaufaniem. wiem, że wszystkich tych ludzi zawiodłam.

Pan Gratz napisał o mnie "znamienity obywatel, znawca kultury ". Szczerze mówiąc moje sumienie się z tym nie zgadza, bo co ja takiego zrobiłam? Nie ma mnie co porównywać z innymi ludźmi, którzy zrobili dużo więcej ode mnie. JEdnak dziękuję bardzo za te miłe słowa.

Tak sobie teraz myślę, że skoro jednak pare osób wyraziło swoją opinię na temat mojego odejścia, to czy nie zrobić faktycznie urlopu na przemyślenia. Wiem, nikt mnie tu nie zatrzymuje, bo wiadomo, że sobie bezemnie świetnire poradzicie=) Coś jednak we mnie drgnęło. Co jakiś czas odezwę się, zrobię to, co do mnie należy, na ile będę w stanie, ale mam nadzieję, że na czas mojej nieobecności Pan Mateusz van Żukowski będzie mnie godnie(a nawet bardziej niż godnie=) zastępował w Sejmie.

Pozdrawiam i dziękuję,
Matylda de Marcius Received on Sun 09 Apr 2006 - 08:55:37 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET