> Witam.
>
> Pewnie i tak nikogo nie ruszy ten post, bo w zasadzie wiele nie robiłam i
> nie było żadnych afer kręcących się wokół mnie...
No jednak udzielela sie Pani na tyle ze wiele osob Pania zapamietalo... i teraz sa poruszeni
> 1. Chyba nie radziłam sobie ze wszystkimi moimi stanowiskami, co źle
> wpływało na ludzi, z którymi pracowałam.
> 2. Dreamland przestał być głównie zabawą. Stał się obowiązkiem a nie na
> tym
> chyba polega v-państwo.
> Czasem bywa i tak.
Jak pisal wicehrabia Vertonen - mozna od Dreamlandu odpoczywac w Dreamlandzie - kazdy powinien sobie znalezc takie miejsce ktore daje mu czas na zabawe w Dreamlandzie oraz na sprawy realowe. Mam cicha nadzieje ze po przeczytaniu tych maili miast odchodzic zmieni PAni po prostu swoje w KD tak aby zabawa byla zabawa a nie obowiazkiem.
> Niniejszym zrzekam się wszystkich stanowisk i dziękuję wszystkim tym,
> którzy
> mi pomagali i tym którzy we mnie wierzyli( tutaj ukłony w stronę
> Stronnictwa
> Federalnego).
Chyba wiecej osb ma jednak Pani do podziekowania... Mam nadzieje ze kalendarz sie Pani spaznia i u Pani jest 1 kwietnia...
> Matylda de Marcius
Niemile zaskoczony
Yelonek wicehrabia Rogacz
Received on Sun 09 Apr 2006 - 07:20:46 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET