> Co do pozstałych tekstow to zdarzaly sie ciekawe i mniej ciekawe, takze pod
> wzgledem warsztatu zdarzaly sie bolesne upadki ale nic mi miedzy zebami nie
> zgrzytało.
Ni c na to nie poradzę, że mam troszkę inne wyczucie, że tak powiem smaku.
> No moze skakanie po naszej zdrewniałej maskotce - redakcja nie
> probuje nawet w minimalny sposob ukrywac swoich antypatii.
> Panie Woody - to nie slowa Panu w zebach zgrzytaly tylko piasek ktorego sie
> Pan nałykal gdy podlogi wycierano Pana skromna osoba.
Niechno by spróbowano powycirać sobie mną podłogę, ja nie odebierałbym tego w ten sposob - bo to byłoby dowartościowanie readakcji. Fakt jest taki, że nastąþiły tego nieudolne próby.
> Redakcji "Listow" radzilbym troche czasami wziasc na wstrzymanie a Panu
> Woodemu poszukac sobie pisma na jego poziomie zeby nie musial juz wiecej
> doznawac intelektualnych katuszy podczas lektury.
Intelektualnych katuszy ? One nie były intelektulane, ból zębów nie
zaliczałbym do intelektualnych rozrywek. A i lektury zwykłem dobierać sobie
samodzielnie, niemniej za radę dziękuję.
Elkore salutas!
Luke Woody
Otręby są zawsze dobre. Zalecane przez dietetyków dla każdego.
Received on Sun 09 Apr 2006 - 01:03:03 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET