Re: [dreamland] Pieniądze w KD

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Mon, 20 Mar 2006 17:17:20 +0100


Witam,

Postanowiłem ustosunkować się (przepraszam, że tak późno ;)) do maili dotyczących "pieniędzy w KD". Zacznijmy od maila sir Boruty.

> Witam,
>
> Pieniądze, pieniądze... oczywiście, że są niepotrzebne, czy to w
> Dreamlandzie czy gdziekolwiek indziej :) Ale jeśli już trzeba, to podam
parę
> przykładów pokazujących jak można się ich pozbyć.

Skomentuję jednak pod kątem przydatności, bo inaczej równie dobrze można całość pieniędzy przesłać na konto Skarbu Królestwa z dopiskiem "wsparcie" :)

> Znaczek: ( $ ) oznacz, że dana czynność wiążę się z kosztami. To tak dla
> podkreślenia :)
> Przypuśćmy, że postanowił Pan stworzyć firmę. Wykupuje Pan miejsce na
> serwerze Dreamlandu w KSI ( $ ).

Hm... Z tego, co wiem, nie są to ogromne koszta, a często nie płaci się ich w ogóle, umieszczając przedsiębiorstwo poza serwerem KD i nie ponosi się jakichś dużych strat :) Co więcej, można stronę umieścić wtedy pod łatwiej rozpoznawalnym adresem.

> Zleca Pan wykonanie strony przedsiębiorstwa
> ( $ ).

Próbowałem już zlecać tworzenie stron w KD. I, szczerze mówiąc, po pierwsze nikt nie był zainteresowany wykonaniem tego jako płatnego zlecenia. Po drugie, znalazłem kilka osób, które zrobiły to po znajomości :)

> Tradycyjnie kupuje Pan działkę, albo więcej parceli- po jednej w
> każdym mieście, aby firma miała wszędzie swoje filie ( $ ).

Co daje mi rozbicie przedsiębiorstwa na filie? A jedna działka to koszty rzędu 60-80 D...

> Teraz zatrudnia
> Pan pracowników, zapewniając im porządne wypłaty ( $ ). Co więcej,
każdemu
> z nich kupuje Pan działkę, bo zatrudnił Pan samych nowych, bezdomnych
> mieszkańców ( $ ).

Hm... pensje, dobrze. Ale co oni z nimi zrobią? I jak na nich wpływa "bezdomność"? Niewielu jest Dreamlandczyków z własnymi mieszkaniami, nie daje im to dużych korzyści... A nawet jeżeli, w niewielu miastach znajdzie się aktualne informacje o posiadaczach działek :)

> Nawet jeśli nie chce być Pan, aż tak hojny, pożycza im
> Pan pieniądze ( $ ).

Komu? Po co? Nikt nie potrzebuje pieniędzy w KD, tym bardziej nie ma nagłych potrzeb finansowych :)

> Aby wypromować firmę, wykupuje Pan gdzie się tylko da
> miejsca na reklamy ( $ ).

Hm... Supereksfakty mają miejsca na reklamy... AP Nowiny chyba... Ale szybsza, łatwiejsza i tańsza jest reklama na LDKD :)

> Wcześniej zleca Pan grafikowi wykonanie
> odpowiednich bannerów itp. ( $ ).

Jak przy stronach.

> Czemu nie przyciągnąć ludzi jeszcze czymś
> innym? Organizuje Pan konkurs w którym można wygrać ogromną sumę pieniędzy
> ( $ ).

Konkursy z nagrodą pieniężną rzadko się sprawdzają :) Zresztą, przytoczę chociażby przykład weblandzkiego CKiN i jego inicjatyw...

> Zaprasza Pan także VIPów do teatru, w którym wystawiana jest sztuka
> napisana specjalnie dla Pana ( $ ).

Tak, jak przy stronach.

> Jak wiadomo, poznając bogatych ludzi
> wkracza Pan w sferę ich rozrywek. Zakładacie się o to kto wygra
Dreamlandzki
> Puchar Miast ( $ ).

Tak, z argumentem o zakładach się zgadzam :] Jednak przez półtora roku pobytu w KD założyłem się jeden raz. I to właśnie niedawno z Józefem :]

Od teraz będę komentował tylko argumenty pisane na poważnie ;)

> Chcąc się
> rozwijać sam kupuje Pan tym razem płatne gazety ( $ ), pozycje literackie,
> np.: Wydawnictwa Plegolal ( $ ).

Kilka dreamów za SEF, jedyną płatną gazetę. Ale to dość niewiele ;) W Plegolal nic od dłuższego czasu się nie pojawia.

> Teraz pragnie się Pan dowiedzieć, jak po
> tej zmianie spostrzegają Pana ludzie mieszkający w KD. Jak to zrobić? Po
> prostu, prosi Pan CIBOP o przeprowadzenie odpowiedniej sondy ( $ ).

Hm... Nie miałem dotąd takiej potrzeby i sądząc z pracy CIBOP niewiele osób chce tworzyć ankiety "prywatne" ;) Po prostu jeżeli chcę się dowiedzieć, co sądzą o mnie mieszkańcy, pytam ich o to. Jeżeli wezmę pod uwagę tych aktywnych, to nie mam zbyt wiele pracy :]

> To wszystko dostarcza Panu niezłej rozrywki, która zabija nudę, co jest
> warunkiem bytowania w Dreamlandzie

Tak. Tylko w pewnym momencie "zabawa", w której udaje się, że kamyki są pieniędzmi, a ten rysunek na mapie domem, szybko zniechęca. Nie mówię o sobie - mnie bezużyteczność pieniędzy w KD nie przeszkadza :) Ale wielu znanymi mi osobom tak. Tym śmieszniejsze stają się dla mnie wiadomości o planowanej np. konieczności składania oświadczeń majątkowych i wprowadzania podatków... Mogę dobrowolnie opodatkować się na 95%, byleby tylko na SEF starczyło :]

> To na razie tyle. Jest jeszcze mnóstwo możliwości, ale te są najbardziej
> realne w KD (no może z tym GG to przesada :P )

Kilka argumentów niezmiernie ciekawych, jednak te konieczne/przydatne/praktyczne/dające jakiekolwiek korzyści wydatki szacować można na 70 D w skali roku, i to tylko wtedy, kiedy ktoś chce przystąpić do zabawy z kamykami. Nie czuję się przekonany, ale czekam na opinię Józefa i dalszy ciąg dyskusji ;)

> Pozdrawiam serdecznie,
> sir Sykstus Boruta

Pozdrawiam,
Alchien wicehrabia de Archien

P.S. W ciągu tygodnia postaram się skomentować pozostałe maile z tego tematu :) Received on Mon 20 Mar 2006 - 08:17:44 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET