Dreamlandczycy!
Po raz pierwszy mam okazję zwracać się do Was z dreamopolitańskiego Pałacu Sprawiedliwości, siedziby Sądu Królestwa. Dziś decyzją Jego Królewskiej Mości, za zgodą Senatu, staję się na kolejnych sześć miesięcy prezesem tego sądu w miejsce opróżnione przez JKW króla seniora Artura Piotra.
To wielka odpowiedzialność, ale i honor, że tak zaszczytne stanowisko, piastowane dotychczas przez Trzeciego Króla Dreamlandu, któremu wielu z nas dodaje do imion intronizacyjnych przydomek "Wielki", zostało powierzone właśnie mnie. Zgodnie z przysięgą, zamierzam służyć postanowieniom Konstytucji i stosować się do zasad bezstronności i uczciwości. JKW Artur Piotr Wielki pozostawił Sąd Królestwa instytucją posiadającą duży autorytet wśród Dreamlandczyków. Jednym z moich zadań będzie ten autorytet utrzymać. Sąd Królestwa, jak i wszystkie podległe sądy, do sprawy których zresztą zaraz przejdę, nie będą kierowały się jakimikolwiek racjami politycznymi czy osobistymi sympatiami a prawem.
W kwestiach organizacyjnych: w ciągu 2-3 miesięcy spodziewam się powołania Sądu Prowincji. Jest to o tyle istotne, że bardzo bym sobie życzył, by postępowanie przed sądami było prawdziwie dwuinstancyjne w maksymalnej ilości przypadków. Obecnie zdarza się natomiast, że Jego Królewska Mość sprawujący władzę sądowniczą rozpatruje sprawę już w I instancji - wówczas, w razie wątpliwości stron, możliwe jest jedynie ponowne rozpoznanie przez Niego sprawy. Nie zapewnia to w moich oczach należytej kontroli nad wyrokami ferowanymi w Dreamlandzie; Król jest szczególnym przypadkiem sędziego, ale i On, jeżeli istnieje taka możliwość, nie powinien kontrolować wydanego przez siebie samego orzeczenia. To właśnie może zapewnić Sąd Prowincji, ogólnie właściwy w sprawach I instancji dla wszystkich prowincji Królestwa. To jednak - jak mówiłem - sprawa dwóch czy trzech miesięcy. Tymczasem zapowiadam, że w razie znalezienia odpowiednich kandydatów popierać będę tworzenie osobnych sądów krajowych, właściwych tylko w obrębie jednej lub kilku prowincji. Do niedawna sąd taki działał w Księstwie Surmali. Dziś, po dymisji jej pani prezes, nie istnieje żaden. Jeśli będą ku temu możliwości, ten stan winien się zmienić.
Wkrótce chcę również obsadzić stanowisko Notariusza Królestwa, tradycyjnie wakujące. Ze względu na fakt, że poczynania Prezesa Sądu powinny być absolutnie transparentne, prawdopodobnie rozpisany zostanie konkurs, który pozwoli wyłonić na to stanowisko najlepszego kandydata. Nie wykluczam również powołania w Sądzie Królestwa asesorów, choć to stałoby się raczej w czasie dziś jeszcze trudnym do określenia.
Od JKW Artura Piotra dostałem sześć zaległych pozwów, do czego należy doliczyć dwie sprawy rozpoczęte i dotychczas nie zamknięte. O dalszych losach ich wszystkich zdecyduję jeszcze dziś. O tym, zgodnie z procedurami, w osobnym mailu. Dziś też jeszcze zamierzam zaktualizować Bazę Prawną Sądu Królestwa.
Z poważaniem
( - ) książę Edward Krieg
Prezes Sądu Królestwa
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET