Re: [dreamland] List otwarty do Ministra Kultury i Nauk i rządu Jkm

From: Ari-Quekka Vertonen <vertonen_usunto_at_autograf.pl>
Date: Thu, 9 Mar 2006 23:03:13 +0100


> Ja jestem tylko takim sobie zwykłym obywatelem,

Minięcie się z prawdą :]

> który chciał byc aktywny i
> wszedł na czat z premierm rządu i nieopatrznie zadał pytanie. To wszysko.

Szkoda, że ta aktywność polega tylko na wynajdywaniu wszystkiego, do czego tylko można się przyczepić. Oczywiście nikt tego nie zabrania, ale niechże się Pan nie dziwi, że po pewnym czasie ludzie zaczynają być już cokolwiek znudzeni tym sianiem defektyzmu.

> Reszta jest tylko i wyłącznie arogancja władzy.

Przecież Premier tłumaczył parokrotnie już jak sprawy z etatmi w MKiN się mają. Skarży się Pan, że nadal nie usłyszał satysfakcjonującej odpowiedzi - widocznie prawda jest inna, niż chce ją Pan widzieć. Tymczasem przypominam, że rozsądniej byłoby żądać od Ministra wyjaśnień w momencie, w którym zatrudni on kogoś w swoim Ministerstwie. Wtedy jak najbardziej na miejscu będą pytania ile i za co płaci się temu pracownikowi.

> Jeżeli tę sprawę odpuszczę, to arogancja urośnie do rozmiarów
> niewyobrażalnych
> - a przecież nie o to chodz ? Nieprawdaż ?

Tak się jakoś głupio składa, że zazwyczaj tylko Pan odczuwa tą arogancję władzy. Uwzięli się na Pana chyba, czy coś...

> Nie chodzi o to aby ministrowie poniewiewieralo obywatelami, bo są władzą,
> mają kaprycha etc.
> Przepraszam bardzo ale nie tędy droga, takie postawy mamy na codzień - w
> zyciu
> realnym. Tutaj jest swoisty poligon :-) i tutaj należy być poprawnym od a
> do
> zet.

Dziwne rozumowanie. Skoro to jest poligon, to właśnie tutaj jest miejsce na dystans do własnych obowiązków i powinności. Gdybym tak ja chcieł być poprawnym od a do z to powinienem się obrażać za wszelkie odstępstwa od protokołu dyplomatycznego, które w v-świecie są na porządku dziennym. Mądre to?

> Jeżeli teraz odpuszczę, to z takiego wirtualnego ministra wyrośnie realny
> człowiek, który będzie uważał, że jak ma odrobinke władzy to jest The best
> of
> the best, reszta może mu podskoczyć i naskoczyć. On jest władza, a reszta
> s...............alać.

Brzmi groźnie. Nie podzielam pańskiego zdania.

> Przepraszam za pewną kanciastość mojej wypowiedzi, ale naprawdę starałem
> się
> nie użyc tu wilekiej ilości słów uznawanych powszechnie za nieprzyzwoite,
> bo
> tylko takie mi się cisną na usta, również w powiązaniu z obrońcami
> Ministra.
> Moja powściągliwość ma również podłoże w mym wielkim szacunku dla
> interlokutorów, a zwłaszca jak są nimi panie.

I słusznie.

> Luke Woody

Ari-Quekka wicehrabia Vertonen Received on Thu 09 Mar 2006 - 14:03:51 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET