>Jestem strasznie nerwowy i działam impulsywnie. Ci co mnie dobrze znają
>wiedzą o tym. Postanowiłem zostać. (Bager ty czorcie ;) )
W piątek byłem naprawdę zdeterminowany by odejść. Na szczęście spieszyłem
się na pociąg...
Dzis miałem naprawdę fatalny poranek. W nocy prawdopodobnie przejechał mnie
czołg choć nic takiego nie pamietam. Mam nadzieję, że to jednak czołg a nie
ptasia grypa.
Trudno sobie wyobrazic lepszą wiadomosć z Dreamlandu - nabrałem znowu ochoty
do kustykania przez zycie. Jakbym nie obawiał się, że zmienisz zdanie
ponownie to bym Cie namiętnie ucałował profesorku (hmm.. zabrzmiało to
troche "błękitnie").
Ghardin powiedział: "Dreamland to nałóg podstępny" - ciesze sie ze miał racje :-)
Pozdrawiam i zycze wiele powodzenia
Yelonek wicehrabia Rogacz
P.S Jak dobrze, że profesor Shakur bywa w realu na tyle rzadko, że nie wie iż PKP nigdy nie przyjeżdża punktualnie :] Received on Mon 06 Mar 2006 - 00:38:39 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET