> Dostałem sporo maili na priv. Jedne miłe inne mniej. W każdym razie
> uświadomiłem sobie co tutaj robię i dla kogo.
> Dostałem kopa w tyłek od Steda ;) i uświadomiłem sobie że dobrze iż miał
> kto kopnąć ;]
>
>
> Jestem strasznie nerwowy i działam impulsywnie. Ci co mnie dobrze znają
> wiedzą o tym. Postanowiłem zostać. (Bager ty czorcie ;) )
> W piątek byłem naprawdę zdeterminowany by odejść. Na szczęście spieszyłem
> się na pociąg...
Haha! A więc znowu mamy happy end :) Cieszę się niezmiernie drogi
Profesorze, znowu będziemy razem konie kraść:-) Trzeba to koniecznie oblać
'Pod Morskim Baranem' :)
AQV
Received on Sun 05 Mar 2006 - 15:18:44 CET