Otrzymał tyle samo co każdy inny obywatel. Tyle co ja, tyle co Pan. Otrzymał możliwość samorealizajcji, prezentacji swojej twórczości, możliwość wypowiadania się w przeróżnych kwestiach, możliwość kształtowania Dreamlandu.
> Wszyscy wiemy ze nic, bo wiekszosc
> skupila sie na obrzucaniu go g..., szukaniu na niego haków, tak aby tylko
> go
> uziemic i zdjac ze stanowisk.
Taaak.. naprawdę, został powołany na stanowisko Namiestnicze, zdobył zufanie kolegów z DPM i powierzono mu funkcję przewodniczącego, prawdopodobnie mógłby objąć stanowisko Premiera RK. Słowem - powierzono mu bardzo odpowiedzialne funkcje, obdarzono zaufaniem, a jednocześnie obrzucano go obelgami i zastanawiano się jak by go tu z tych stanowisk zdjąć. Logika chyba szwankuje.
> Ja mu sie wcale nie dziwie od 2 miesiecy
> obserwuje najazd na to co on robi i na to ze daje wiecej niz wiekszosc z
> nas.
To brzmi tak, jakby nikt nigdy szanownego Pana Kaworu nie docenił. Dziwne, bo ja pamiętam jak dziękowaliśmy mu za możliwość wysłuchania interesujących audycji w jego radio, jak wszyscy gratulowali dni Luindoru, narodzin Luindoru, jak zbierał pochwały za swoje kompozycje, za MM, za teatr....
> A jak my w KD sie mu za to odplacamy, wkladamy mu noz w plecy,
> nieustanne sledztwa oskarzenia o szpiegostwo itp.
Nieustanne śledztwa i oskarżenia o szpiegostwo... Pan Kaworu złamał obowiązujące prawo, naraził dobre imię Królestwa. Gdyby którykolwiek inny z Namiestników zachował się tak jak Namiestnik Luindoru, to reakcja byłaby taka sama. Troszkę z Pana wypowiedzi wynika, że cały Dreamland nie robił nic innego tylko szkodził Kaworu.
> Obrzucanie g... jego
> tworczosci, tak panowie tego nawet nie trza szukac, w kazdej 100 postow
> moge
> spokojnie takie listy wybrac. Coprawda skupilo sie na tym jedno grono
> ludzi,
> ale nie o to chodzi.
No ciekawe.
> A czy ci tak honorowi ludzie w KD w ogole poszli porozmawiac z Kawaru nie,
> tylko obrzucii go kolejnymi okresleniami i wyzwiskami. A zapewne jakby
> pogadali toby sie dogadali, ale nie KD popelnilo ten sam blad co
> poprzednio,
> ciekawe ile jeszcze razy go popelni.
Ja spędziłem na rozmowach z Kaworu długie godziny. Mimo tego, nadal uważam, że zachował się niemądrze i ponosił po prostu konsekwencje własnych czynów.
> pozdrawiam i zycze powodzenia i wyciagniecia wnioskow przy 3 razie.
>
> Łukasz Trecio
Ari-Quekka wicehrabia Vertonen Received on Sun 05 Mar 2006 - 06:18:54 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET