Re: [dreamland] Potrzeba przyzwoitości

From: Łukasz Tretyn <bhg1_usunto_at_wp.pl>
Date: Sun, 5 Mar 2006 01:53:44 +0100


> Szanowni Dreamlandczycy,
>
> Namiestnik Koronny Luindoru dopuścił się karygodnego zachowania. W dniu
> dzisiejszym używając uprawnień Namiestniwskich, z których wczoraj
oficjalnie
> zrezygnował, usunął konta bankowe instytucji Luindoru oraz strony
prowincji.
>
> Rzekomy przeciwnik zeszłorocznego buntu poszedł dokładnie w ślady tak
> zwanych secesjonistów. Wyjaśniam, że strony instytucji dreamlandzkich są
> własnością Dreamlandu i administrują nimi urzędnicy dreamlandzcy w imieniu
> Królestwa. Z fukcją namiestnikowską łączy się zaufaniem społeczeństwa, że
> wybraniec będzie chronił własność Narodu i nie pozwoli na jej zniszczenie.
> To zaufanie zostało zawiedzione przez pana Nagisę.
>
> Prawa autorskie zabraniają usunięcia nazwiska autora ze stron, jednak
nie
> dają one prawa rozporządzania nimi. Praca na rzecz Dreamlandu jest pracą
na
> rzecz naszej społeczności. Odbieranie przy okazji odejścia tej własności
> naszej społeczności, której jest się autorem jest po pierwsze skrajnie
> nieetyczne, po drugie nieuprawnione.
>

Witam

Hmm ciekawi mnie gdzie te prawa JKM wyczytal, bo chyba inne ustawy o prawach autorskich które obowiązują w Polsce. Bym sie w pelni zgodzil z JKM jezeliby ktokolwiek dolozyl swoja prace w strony Luindoru, wtedy bylyby one wlasnoscia zbiorowa i nie mialby wtedy nikt prawa nimi zarzadzac. Jednakze wszystko tam sie znajdujace bylo stworzone przez Kaworu Nagise i według Prawa polskiego tylko on i wylacznie on ma prawo rozporzadzac nimi. Gdyby mu zabroniono skasowania ich mógłby złożyc pozew do sądu o przywłaszczenie sobie praw do jego własności i by ta rozprawe z latwoscia wygral. To ze sa one na serwerze KD nic nie znaczy, bo KD udostepnia konta za darmo i daje prawo publikowania stron i nie ma umowy pomiedzy tworcami stron, a KD o przekazywaniu praw do stron na wylacznosc KD.

To co mowi JKM jest proba pogwalcenia praw wlasnosci osoby do swej tworczosci. Dopoki nie bedzie umowy miedzy stronami (tworca i KD) nie ma mowy o przekazaniu praw do zarzadzania stronami spolecznosci KD. W wypadku gdy tworcow jest kilku wtedy moga oni podjac decyzje wspolnie, ale nic do tego spolecznosci.

Tworcy stron udostepniaja obecnie swoje dziela tylko za ich zgoda do momentu gdy jej nie cofna.

I chce zaznaczyc ze nie ma miedzy zadnej umowy o swiadczeniu pracy na rzecz dremlandu swiadczonej przez tworcow stron, bo nigdy to nie zostalo spisane ani powiedziane. I nie zostala nigdy zawarta taka umowa pomiedzy stronami wystepujacymi w tym stosunku pracy.

Ponadto nie zauwazylem zadnego zapisu w konstytucji KD swiadczacym o tym ze strony w moemcie ich ukonczenia staja sie wlasnoscia KD.

Prosiłbym sie o doksztalcenie w zakresie prawa polskiego zwlaszcza jezeli chodzi o to kto jest wlascicielem stron (tich tworca czy osoba zazadzajaca serwerem na ktorej ona jest).

pozdrawiam

Łukasz Trecio

PS: ja tworca stron nie jestem totez je pozostawiam, bo akurat w wypadku Furlandii tworcow jest wielu i to jest wlasnosc spolecznosci, a raczej tych kilku tworcow. Received on Sat 04 Mar 2006 - 16:53:49 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET