Szkoda... Naprawdę szkoda... Z naszego Królestwa odchodzą wspaniałe,
zasłużone osoby. Sam przez ostatni czas nie byłem aktywnym obywatelem, ale
nie postanowiłem odchodzić z Dreamlandu. Nasze Królestwo jest zbyt życzliwym
i ciekawym miejscem, aby z niego odchodzić. Zdaję sobie sprawy z tego, że są
jeszcze ważniejsze sprawy niż wirtualne państwo (sam tego doświadczyłem),
ale nie rozumiem, opuszczania Dreamlandu z powodu paru artykułów. Jestem
świadomy tego jak bardzo może zniechęcić taka krytyka, aczkolwiek, mi
osobiście KD zawsze kojarzyło się z ogromną życzliwością spotykanych tu
ludzi. To powinno rekompensować wszelkie uszczerbki na duszach działaczy,
artystów... Jeden incydent stał się tak silnym impulsem. Nie bądźmy tacy
lekkomyślni. Czasami wystarczy chwilę odpocząć.
Nasze Królestwo daje ogromne możliwości rozwoju i samorealizacji. Może
wydawać się, iż nie jest to łatwe z powodu małej liczby mieszkańców dla
których można by cokolwiek tworzyć. Jednakże patrząc z drugiej strony, taka
mała grupa tworzy swoistą, można powiedzieć "rodzinę Dreamlandu", co stwarza
wspaniałe warunki dla wszelkich debiutów, inicjatyw, realizacji pomysłów.
Zawsze ceniłem tutejszych ludzi. Nigdy nie spotkałem się z chamskim
(ostatnio zauważyłem, że to dosyć popularne słowo) zachowaniem. Nie zerwałem
całkowicie kontaktu z Królestwem, właśnie dzięki spotkanej tu wcześniej
atmosferze.
Mam nadzieję, że jeszcze powrócicie do Dreamlandu. Myślę, że warto.
Nabierzcie sił. Nie dajcie się rozszarpać wronom. Sykstus Boruta Received on Sat 04 Mar 2006 - 05:05:50 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET