Koprofilia - mówi Wam coś to słówko? Bo przychodzi mi ono na myśl przy lekturze każdego niemal maila z tego wątku... Jeszcze raz przeczytam tu coś o defekacji i zwijam się stąd, Panowie, dopóki Wam nie przejdzie...
Swoją drogą to zastanawiające, że ataki na redaktorów GW utrzymane są w takiej, a nie innej poetyce. To właśnie one są naprawdę chamskie, podczas gdy artykuły z GW są po prostu szydercze. Czyżby umiejętność kulturalnego prowadzenia dyskusji i agrumentowania swoich poglądów za pomocą cenzuralnych słów umarła? Przyznam szczerze, że z większym niesmakiem czytam ostatnie maile Pana Nagisy i spółki, niż artykuły z GW będące przedmiotem dyskusji. Czy naprawdę musicie Panowie zamieniać listę dyskusyjną w szambo?
Pozdrawiam
M. Estreicher
Received on Wed 01 Mar 2006 - 12:08:22 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET