Re: [dreamland] Szmatlawiec Glosem Weblandu zwany cd.

From: wicehrabia Shakur <shakur1_usunto_at_poczta.fm>
Date: Wed, 1 Mar 2006 17:34:18 +0100

> Panie profesorze,
>
> Wiara w ludzi to ryzykowne zajecie jednak zawsze wlasciwe. Wierzac w ludzi
> narazamy sie na wiele rozczarowan, niejednokrotnie bólu ale musimy
wykrzesac
> z siebie te odorobine poswiecenia. Jestesmy to winni tym, którzy w nas
> kiedys uwierzyli bo nie wierze by znalazl sie ktokolwiek kto jest tym kim
> jest (czy to w realu czy w Dreamlandzie) wylacznie dzieki wlasnym
zaslugom.
> Na róznych etapach naszego zycia pojawiaja sie ludzie, którzy pokladaja w
> nas zaufanie, daja nam szanse, niejednokrotnie ryzykujac.. Zapewne nieraz
> sami zawodzilismy innych, nie spelnialismy oczekiwan - miejmy tez
> wyrozumialosc kiedy my komus zaufamy.
> Wiara w ludzi nie jest i nigdy nie bedzie Pana wada Panie profesorze.
Mysle,
> ze Pan to doskonale wie.. widzi Pan jak to przyciaga ludzi - niech sie Pan
> wiec nie zniecheca zrzedzeniem osób trzecich. Wiem, ze czasem zwykla
ludzka
> bezsilnosc potrafi nam dac mocno w kosc - zwlaszcza kiedy widzimy z jaka
> latwoscia inni niszcza to co my z mozolem staramy sie budowac a nic
niestety
> nie mozemy w tej sprawie zrobic... chyba tylko budowac od nowa - na jak
> dlugo starczy nam sil?

Mnie juz tych zabraklo drogi wicehrabio. Tak juz jest ze jak sie czlowiek ukloni tym z prawej to ci z lewej kopia go w tyl, a jak sie ukloni tym z lewej, kopia ci z prawej. Trzeba sie widocznie przystosowac i samemu kopac mocniej.

> Obrzucanie blotem naszych naczelnych i etatowych de obrzucaczy blotem
> przyjalem z rozbawieniem ale i z refleksja. Styl Panów de moze zachwycac
> albo zniechecac - poglady moga razic albo cieszyc ale to nie zmienia
faktu,
> ze sa to tylko dwaj malkontenci, którym poszczescilo sie na tyle, ze moga
i
> potrafia belkotac na szerszym forum. Nie ukrywam, ze mnie ów belkot bawi i
> to bardzo co nie znaczy, ze podzielam poglady redaktorów. Rozumiem jednak,
> ze sa tacy którym cierpliwosc sie konczy - polecam im wszystkim nabranie
> rezerwy i spojrzenie na Panów de jak na dwa blazny dodajace kolorytu
> Dreamlandowi.

Blazny. Hm... to jest jakis pomysl ;] Tylko ten koloryt taki monotonny. Sama czern i odcienie szarosci.

> Pisze to wszystko poruszony i urazony do glebi jednym zdaniem, które padlo
w
> tej "dyzkusji". Nie uklulo mnie wysublimowane "gnojenie" mlodych przez
Panów
> de ani tez nie raza mnie wulgaryzmy w stylu "sraczka slowna", "gówno" czy
> "podcieranie dupy" serwowane nam konsekwentnie na zmiane przez Shakura i
> Nagise. Uklulo mnie "chamówa w tym Dreamlandzie" Pani Ofelii, a jeszcze
> bardziej jej chec odejscia co podkresla powage tych slów.
> Nie wiem czym narazilem sie Pani Ofelii, ze nazywa mnie chamem, nie wiem
> czym narazilo sie wielu innych, którzy tak jak ja Pania Ofelie cenia i
> doceniaja jej wklad w Królestwo. Podkresle - niebagatelny wklad.
> Z rozczarownaiem dochodze do wniosku, ze Pani Ofelia zaczyna jawic sie
jako
> osoba, niezdolna do przyjecia krytyki. Zeby uciszyc glosy oburzenia
> odpowiadam - tak wiem - nie bylo zadnej konstruktywnej krytyki - bylo
> rzucanie lajna. Takie jest zycie i to nie tylko w Polsce czy Dreamlandzie
> ale wszedzie i zawsze znajdzie sie idiota, który lubi brudzic rece
odchodami
> i ciskac je w przypadkowe ofiary - ku wlasnej uciesze. Znajda sie tez tacy
> których to bedzie smieszylo. Jezeli chcemy wiec cokolwiek osiagnac musimy
> nauczyc sie przechodzic obok tego (gdy nas dotyczy) i glosno sie oburzac
> kiedy nas nie dotyczy co niniejszym czynie.
> Pani Ofelio oraz inni mlodzi publicysci Eutrepe - cokolwiek by nie mówiono
> jestescie wielcy chocby dlatego, ze sie staracie robic cos wiecej niz
> motloch, stracie sie wyrózniac - a w Dreamlandzie jest mnostwo ludzi
którzy
> potrafia to docenic. Jezeli chcecie zrobic cos waznego to nie zrazajcie
> sie - nauczcie sie odrozniac krytyke dobra od zlej i z tej pierwszej
wynosic
> cos dla siebie.
> Pani Ofelio - nie chce mowic ze jest Pani cokolwiek winna komukolwiek z
osób
> które Pania podziwiaja i doceniaja ale przyznam ze bylbym rozczarowany
gdyby
> powodem Pani odejscia okazal sie jedynie ostatni numer GW. Coz - byc moze
> oczekiwala Pani od Dreamlandu zupelnie czegos innego - a on okazal sie
> taki... ludzki? Przykro mi. Uwazalbym jednak takie posuniecie za
> nadwrazliwosc.

Dziekuje Panu za mile slowa. Chcialbym sprostowac jednak, ze Pani Ofelia nigdy nie pisala w Euterpe. Nie byla równiez krytykowana. Po prostu zobaczyla co sie dzieje i stwierdzila ze to klimat nie dla niej. Na pewno nie miala urazy do pana wicehrabio, jednak zawsze jest tak, ze latwiej wychwytujemy zlo niz dobro. Zaloze sie ze "chamówa" byla ogólna ocena. Srednia nigdy nie jest obiektywna. (idac z psem na spacer mamy statystycznie po trzy nogi). Na liscie odezwalo sie kilku nowych obywateli którzy równiez dostrzegaja problem, wiec nie sa to na pewno wymysly. U nas, wsród serdecznych przyjaciól, zajac przez psy zjadany jest zbyt czesto! Ludzie odchodza i beda odchodzic dopóki bedzie spoleczne przyzwolenie na takie dzialania.
Co dalej? Nie wiem. Jeszcze wczoraj wieczorem wiedzialem, jednak po rozmowie z jednym Dreamlandczyków mam spory dylemat.

> Pozdrawiam wszystkich aktywnych dremlandczykow - i tych co buduja i tych
co
> im niszcza sklaniajac ich do jeszcze lepszego budowania.
> Tym drugim zycze chlodnego kotla w piekle.

 de kotla

> Yelonek wicehrabia Rogacz

Pozdrawiam



prof. wicehrabia Shakur
Ksiaze Surmali

Kliknij po wiecej! >>> http://link.interia.pl/f18ed Received on Wed 01 Mar 2006 - 08:36:13 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET