Takie stwierdzenie, które Pan tutaj przytoczył, byłoby moim
zdaniem zbytnim uproszczeniem sprawy. Ja przyglądam się
Wandystanowi od maja zeszłego roku, kiedy to zostałem
tam inwerstorem zagranicznym i mogłem zaobserwować, że
większość Wandejczyków podchodzi do tej komunistycznej
otoczki raczej ze zdrowym dystansem i choć czasami
niektórzy zdają się zapominać, gdzie kończą się żarty, a
zaczynać się powinna powaga, to jest to znacznie bardziej
incydentalne zjawisko niż ogólna tendencja, przynajmniej
taka jest moja opinia.
>
>Tu sie musze z Panem zgodzic ::).
>I jeszcze raz zaznaczyc ,ze nigdy nie dostrzeglem by nasz MSZ byl
>uprzedzony ::). Wrecz przeciwnie. Nasz odwieczny Minister Spraw
>Zagranicznych zdaje sie miec boska cierpliwosc.
>
I ja tu się muszę się w pełni zgodzić, gdyby pan Minister
Spraw Zagranicznych nie był człowiekiem wyrozumiałym i
opanowanym, to powitałby mnie raczej sztrzałem z
dubeltówki, niż takim uprzejmym powitaniem. ;-)
>
>Zatem pokiwam akceptujaco glowa i czekam Pana przeprowadzki do nas
>^_-.
>Rzecz jasna wciaz zycze dotarcia do naszych granic bez srutu w d... ::))).
>
W Sarmacji mieszkałem ponad dziesięć miesięcy, więc
zakładając, że zachowałbym pewną regularność, to
przeprowadzki możnaby się spodziewać za siedem
miesięcy, czyli w połowie września... ;-) No cóż, życzę
miłego oczekiwania. :-))
>
>--
>Pozdrawiam,
> Kaworu Nagisa
> burmistrz Saudade
> http://dreamland.l.pl/luindor/saudade/
> hobbysta-micropedysta
> http://micropedia.wikicities.com/
Pozdrawiam,
Krzysztof Bojar
PS: Oświadczam publicznie, ze ostatni akapit mojej wypowiedzi był tylko i wyłącznie żartem, przez co nie był wyrazem moich planów lub chęci opuszczenia Mandragoratu Wandystanu na rzecz innego państwa wirtualnego. ;-)) Received on Thu 16 Feb 2006 - 04:27:05 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET