> Może dlatego, że są jednak z obu stron ludzie, którym na tych
> przyjaznych kontaktach zależy i chcieliby żyć w zgodzie z innymi
> v-państwami, nawet jeśli nie wszyscy w ich ojczyznach za tymi
> państwami przepadają.
O to dobry gest i krok.
> I zalecałbym odrobinę więcej optymizmu,
W moim wieku o to juz trudno ;)
> że wiele razy wybuchały między naszymi państwami konflikty
> (także z winy Wandystanu rzecz jasna), to nie znaczy, że
> zawsze już musi tak być, jednak jesli obie strony będa zawsze
> zakładały, że ta druga to ich śmiertelnny wróg, z pewnością nic
> się nie zmieni.
Ja niegdy tak nie zakladalem i nie zakladam ale kilka razy juz bylo wszystko ok. zeby za 2-3 dni znow nas obrazano (i nie ukrywam byly odwety ze strony Dreamlandu tez). Poprostu dlamnie nawet w zabawie (bo virtualne panstwa to przedewszystkim zabawa przeciez) trzeba byc konsekwentnym. Wandystan konsekwentny nie byl - wyciagnieta dlon, przyjecie jej a poznie ugryzienie to nie jest konsekwentne dzialanie.
> Sam jestem Wandejczykiem zaledwie od paru
> miesięcy, wcześniej przez prawie rok mieszkałem w Sarmacji,
> zdaje sobie dobrze sprawę z błędów jakie popełniał Mandragorat
> wobec Dreamlandu. Zgodziłem się objąć posadę Ambasadora, bo
> uważam, że jestem w stanie to w chociaż drobnym stopniu to
> naprawić i pokazać, że nasze państwa mogą się jednak dogadać
> i zacząć sobie trochę ufać.
Zawsze warto sprobowac. Choc jako nadworny pesymista dreamlandzki :) obawiam sie ze Pana wysilki pojda na marne przez jakis kolejny glupi tekst Wandejski itp.
> Czy mi się to uda, trudno powiedzieć,
> ale chciałbym, aby i ci "sceptyczni" wobec MW dali mi przynajmniej
> szansę spróbować.
Ale nikt nie zabrania Panu probowac :) ja nawet powiem ze jestem za slaby zeby cos takiego napomykac a co dopiero zabraniac :))) Chodzilo mi tylko o pewne obawy ktore mam z przeszlosci. Pamietam jak na pierwszysm spotkaniu na wysokim szczeblu w Sali Tronowej w Ekkore mowilem Krolowi Arturowi ze nie jestm przekonany o dobrych intencjach Wandejskich hmmm Poslow i juz po kilki dniach Dreamland w Wandejskich mediach zostal "zgnojony" ...pewnie dlatego i kilku innych powodow jaestm tym "sceptycznie nastawionym"
>>Maja swoje idea fix jesli chodzi o virtualne panstwo i my >>tez mamy i to jest ok. ale nie oznacza to ze w ramach tej ideii moga nas >>gnoic jak im tylko na to przyjdzie ochota a jak wyciagna reke to my musimy >>ja przyjac i jeszcze pocalowac ich w d... nie przesadzajmy z ta dobrocia. >>
Tez tak mam :) dlatego Panu juz po kilku postach polubilem :)
> Ja rozumiem bardzo dobrze, że można
> nie lubić Wandystanu, rozumiem nawet z jakich powodów, ale
> czy ja, jako przedstawiciel tego państwa, powinienem być osobą,
> na ktorej ta niechęć ma się skupiać?
Oj no jesli Pan to odebral jako osobisty na Pana atak to tak nie jest ... przepraszam jesli zostalem zle zrozumiany (zle sie wyrazilem w poprzednim poscie)
> Chyba jednak nie do końca
> o to w tym chodzi. A jeśli ktoś chce tą niechęc do MW wyrazić i
> dać mi do zrozumienia, że nie jestem tutaj jako ambasador
> Wandystanu mile widziany, to niech zrobi to mówiąc wprost lub
> krytykując merytorycznie decyzje, a nie próbując mnie jako osobę
> zdenerwować lub okazując niechęć do mnie, bo raczej jak do tąd
> niczym sobie na to nie zasłużyłem.
Gdzie ja cos takiego napisalem? Jaka niechec? Ambasadorowie sa zawsze mile widziani - to wyznacza kulture w polityce i mozliwosc wzajemnego zrozumienia.
Pozdrawiam Albon Received on Tue 14 Feb 2006 - 15:11:11 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET