Re: Re[5]: [dreamland] Przedstawienie sie Ambasadora MW

From: Krzysztof Bojar <Yasioob_usunto_at_op.pl>
Date: Tue, 14 Feb 2006 16:14:21 +0100


Użytkownik Kaworu Nagisa <kawnag_usunto_at_gmail.com> napisał:
>
>No wlasnie problem w tym ,ze czasem oko trzeba mruzyc tak mocno ,ze
>juz sie nic nie widzi ::). Nie zawsze ,na szczescie.

Bardzo trafna uwaga. :-) To prawda, że i mieszkańcy, i parę razy niestety nawet władze Wandystanu przeginały z tą "rewolucyjnością", tak jak choćby w czasie tego niesławnego stanu wojennego (którego wprowadzenie zresztą także i mi, wtedy jeszcze szlachcicowi Sarmackiemu, nie za bardzo się podobało), ale to raczej pojedyncze "wpadki", z których mam nadzieje także Mandragorzy wyciągneli pewne wnioski.

>Dalej; idzie Panu o kontakty dyplomatyczne czy tez kontakty np. ogolu
>spoleczenstwa?
>Bo to zupelnie inne sprawy ::). Nie wydaje mi sie by nasz MSZ byl
>jakkolwiek uprzedzony do MW ::).

Niby zupełne inne, ale jednak mają trochę wspólnego, bo przecież osoby zajmujacę się dylomacją przecież także (wbrew wszelkim pozorom ;-)) są ludźmi, a od tego, jak będą postrzegać jakiś kraj, zależy w dużej mierze polityka państwa wobec niego i gdyby np. brali w pełni na poważnie otoczkę Wandystanu (a tak przecież nie jest), to dobre kontakty byłyby prawie niemożliwe. Podobnie gdyby przeciętni Dreamlandczycy w taki sposób postrzegali Mandragorat, prawie nieosiagalna byłaby współpraca na wiekszą skalę między obywatelami naszych państw, więc moja myśl dotyczyła w praktyce obydwu kwestii.
>
>Czy to byla przeprowadzka z Sarmacji do MW?

Nie inaczej.

>"Aby mnie nie rozstrzelano."
>Ha! Madry Polak po szkodzie ^_-.
>

No cóż, nie zajmowałbym się polityką, gdybym nie potrafił wyciągać wnioksów z cudzych wpadek ;-)

Pozdrawiam,
Krzysztof Bojar Received on Tue 14 Feb 2006 - 07:15:24 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET